 |
|
Niektórzy ludzie przeszkadzają w życiu. Plączą się pod nogami jak dżdżownice po deszczu. Zjawiają się wtedy, gdy najmniej pragniesz spotkać akurat ich, wtedy gdy zamierzasz dobrze się bawić. Ale nie w towarzystwie takich osób... Są jak cienie w słoneczne dni. Znajdują się zawsze tam, gdzie Ty, nie możesz się od nich uwolnić i wtedy żałujesz, że tutaj jesteś. I myślisz, że wolisz deszcz, niż słoneczną pogodę... A zawsze po burzy wychodzi słońce..
|
|
 |
|
Świetne uczucie wiedzieć, że najbliżsi są wobec nas nieufni. Na pewno przysni mi się coś miłego... A przecież niczego złego nie zrobiłam. Ale ja zawsze byłam ta gorszą..
|
|
 |
|
nie krzyczysz, nie płaczesz, nie trzaskasz drzwiami, nawet nie przewracasz oczami
|
|
 |
|
kto temu wszystkiemu winien? no kto, Jak nie ja?
|
|
 |
|
Mimo, że w tegoroczne ferie nie byłam na łyżwach i tak uważam je za najlepiej spędzone..
|
|
 |
|
Jest dobrze. Tak od miesiąca. Ale nic nie trwa wiecznie..
|
|
 |
|
Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś się zdarzy ta chwila, o której marzyłam w przeszłości. Miała miejsce dzisiaj. Dziwne, ale zdaje mi się, że gdyby stało się to przed pięcioma laty, satysfakcja, którą poczułam dzisiaj, wtedy nie byłaby większa..
|
|
 |
|
ty i ja i zawsze jeszcze ktoś.
|
|
 |
|
od kiedy ropą goją się rany.
|
|
 |
|
czy nie czujesz,że jakoś tak do siebie bliżej nam? jakoś tak
|
|
 |
|
ciało i rozum w permanentnej niezgodzie, wiecznie przeciwko sobie, wiecznie jak armie wrogie.
|
|
|
|