 |
|
- Kocham Cię
- Nie wierze
- Czemu ?
- Bo nie chcesz mnie pocałować przy znajomych. Wstydzisz się mnie i tyle.
- Nie . Uważam tylko, że miłość nie jest na pokaz.
|
|
 |
|
- Ale będę o to walczył. W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.[...] A ty jesteś tego warta – zakończył. Odwróciłam głowę.
|
|
 |
|
Najbardziej nienawidziłam zgorszonych spojrzeń ludzkich i im częściej je widziałam, tym częściej miałam ochotę wszystko rozjebać. Moja wina, że niektórzy nawet nie próbują mnie zrozumieć? Moja wina, że jestem trudna? Że jestem sobą? Ech. Bez sensu. Wszystko bez sensu.
|
|
 |
|
Każdy z nas chciałby wierzyć,że jest twardy, ale nie wystarczy być nieustępliwym.Czasem trzeba sobie pozwolić na to żeby nie być twardym.(...)Nie trzeba być twardym przez cały czas.Można przestać się bronić.Są chwile, kiedy to najlepsze wyjście.O ile odpowiednio wybierzesz moment.
|
|
 |
|
Przed samą sobą przyznała,że byłoby to całkiem logiczne zakończenie całego tego szajsu,że wspaniale byłoby nie przewracać się już z boku na bok każdej nocy,przypominając sobie swoje żałosne,zmarnowane życie.Wspaniale byłoby nie budzić się więcej przed południem,spocona ze strachu przed kolejnym dniem bez znaczenia.
|
|
 |
|
Przeżuwała tę myśl wiele razy i już dawno straciła słodki smak.Pewne rzeczy można zrzucać na rodzinę,czy ukochaną osobę,ale nie bez końca.Człowiek może być ofiarą zewnętrznych okoliczności,ale chyba nie przez całe życie
|
|
 |
|
Nie chcę, abyś był we mnie szalenie zakochany. Zakochanie to nie miłość. Chcę, abyś mnie kochał - czasem rozsądnie, czasem spontanicznie, nie rzucił dla mnie świata, ale się tym światem dzielił. Nie mów, że mnie nie zostawisz, nie kocha się słowami. Po prostu mnie nie zostawiaj i nie mów nic.
|
|
 |
|
życie człowieka można zniszczyć na wiele rożnych sposobów. lecz do najboleśniejszych można zaliczyć wbicie noża w plecy, sytuacje, kiedy przyjaciel okazuje się wrogiem.
|
|
 |
|
Weź oddech i spójrz, bo zaczynam brać się w garść. Jeszcze jeden krok, do drzwi za którymi czeka mnie coś lepszego. Daj mi rękę, i wejdź w to razem ze mną.
|
|
 |
|
Możesz istnieć, ale nie żyć. Płakać, dusić łzy, ale nie ze smutku. Uśmiechać się, choć nie czuć szczęścia. Nie zatrzymywać płynących łez, mimo, że nie chcesz, aby ktoś je zauważył. Użalać się nad sobą pijąc do lustra, lub wziąć się w garść, zacząć walczyć. Pić kawę, nie czując zmęczenia. Jeść, nie będąc głodnym. Siedzieć w domu w ciszy czterech ścian, niż głośnym klubie pośród tłumu. Biegać codziennie rano, mimo posiadania idealnej figury. Brać zimny prysznic, pomimo okropnie zimnego dnia. Odgrzać pizzę w mikrofali, chociaż wolisz z piekarnika. Być w tłumie, a czuć się sam, jak palec. Gonić za marzeniami, ale potykać się, bo słabo zawiązałeś sznurówki. Pokładać w kimś nadzieję, wiedząc, że zawiedzie Cię, po raz kolejny. Udawać, że wszystko jest w porządku, a umierać w środku każdego dnia, samotnie. Tęsknić za kimś, wiedząc jednak, że ta osoba układa sobie życie na nowo, bez Ciebie. Chcieć chronić swoje serce, a jednak chcąc miłość. A z pewnością możesz kochać, nienawidząc.
|
|
 |
|
Stojąc schodek niżej, czekałam aż pewien człowiek się ruszy. Popchnęłam go, a ten odwracając się, spojrzał na mnie i powiedział "oo, jesteś na wysokości zadania". Nie wytrzymałam no i jebnęłam mu z pięści w twarz, po czym kopnęłam go z kolana w jaja. Ten padając na ziemię zwijał się z bólu. Podeszłam do niego, a moje buty były blisko jego twarzy. Spojrzałam na niego mówiąc "teraz ty jesteś na wysokości swojego zadania.''
|
|
 |
|
dlaczego mi to robisz ? dlaczego ranisz mnie każdym słowem, gestem czy nawet spojrzeniem. Nie wiem czy ty tego nie widzisz, że słowa które wypowiadałeś do mnie gdy byłeś pijany nadal pamiętam i w nie uwierzyłam. głupia ja !
|
|
|
|