 |
|
Jesteś dobry w łóżku ale beznadziejny w miłosci.
|
|
 |
|
I pamiętaj dziewczyno, zawsze jest ktoś, kto nienawidzi patrzec na Twoje łzy, a każdy Twój smutek jest również jego smutkiem. Zawsze jest i będzie ktoś dla kogo będziesz najlepsza, najpiękniejsza, nawet bez makijażu o 4 nad ranem i z papierosem w ręce. Ktoś, kto spogląda na Ciebie ukradkiem i wyobraża sobie przeróżne historie, myśli przed snem, śni, wspomina. Ktoś, kto znając osobowy powód Twojej złości ma ochotę go zabic, a z Tobą uciec i sprawic, że będziesz szczęśliwa. Zawsze jest taki ktoś, nawet, gdy nie zdajesz sobie z tego sprawy.
|
|
 |
|
Po naszym pierwszym spotkaniu nie przypuszczałam, że tak szybko i mocno się od Ciebie uzależnię, że staniesz sie nieodłącznym fragmentem szczęścia, że jestem w stanie oddaż komuś wszystko. Nigdy nie chciałam sie bawić w związki. Broniłam sie rękami i nogami. Aż w końcu pojawił się on, zwykły osiedlowy chłopak z bloku, który lubi czasem zajarać. I pojawiał się częściej i częściej. Aż został. I tak trwa przy mnie. I oby trwał dalej. Bo nie ma już tej dziewczyny, która miała wyjebane na miłość.
|
|
 |
|
Tak trudno jest zapomnieć o kimś, kto sprawił, że nawet najgorszy dzień wydawał się nie być taki zły. O kimś, kto umiał sprawić za pomocą kilku słów, że się uśmiechałam.
|
|
 |
|
A co jeśli nikt mi ciebie nie zastąpi? Jeśli za nikim nie będę tak tęskniła jak za nim, jeśli przy nikim innym nie będę czuła się tak szczęśliwa i bezpieczna? Jeśli za nikim nie będę płakała tak jak za nim? I co jeśli rana w moim sercu po nim nigdy dobrze się nie zagoi i sentyment pozostanie na zawsze i nadal będę szukała go wzrokiem na ulicy pomimo tego, że będę mówiła, że on już mnie nie obchodzi? Po prostu się rozpadnę
|
|
 |
|
odeszłam od rzeczywistości. teraz szukam przyjaciół w internecie. wiem, że nie są oni tak fałszywi, jak ci z otoczenia. nie obchodzi ich jaką mam opinię. poznają mnie od tej strony, od której moi znajomi mnie nie znają. jestem po prostu sobą.
|
|
 |
|
nawet się nie łudzę już, że może napiszesz, spytasz co u mnie.. wiem, za bardzo się narzucałam. jakbym mogła, to wszystko bym naprawiła. ale po prostu.. chciałabym mieć Cię przy sobie. nie proszę przecież o wiele..
|
|
 |
|
wiesz? gdybym miała wehikuł czasu, i mogłabym się cofnąć, cofnęłabym się do tego momentu, gdy leżałam z Tobą w lesie. potem byłabym już zimną suką, która miałaby daleko w dupie Twoje zaloty. może wtedy byś zatęsknił a ja teraz bym nie cierpiała.
|
|
 |
|
chciałabym wrócić do dzieciństwa, gdzie nieustannie oglądałam francuską bajkę 'Madeline'. pamiętam, zawsze płakałam gdy dziewczynka zrobiła coś złego, lub był jakiś straszny moment... i w ten czas, to był mój największy problem. a teraz? teraz chodzę ciągle po domu, nie mogę znaleźć sobie miejsca, cały czas myślę o Tobie, mam Cię w myślach, sercu i pamięci. cholera, no ciężko mi, bo nie jesteś mój!
|
|
 |
|
właściwie, po co żyję? nie mam dla kogo . nie czuję za specjalnej więzi z rodziną, nie wierzę w Boga, nic mi się nie podoba, złego przede mną jeszcze wiele a mogę tego wszystkiego uniknąć, naprawdę szybką akcją.. czemu ja jeszcze żyję, kurwa...
|
|
 |
|
zawsze staram się pomagać innym i znaleźć dla nich czas, aby spokojnie wysłuchać tego co zarzucają temu światu. ale czasem zdarzają się momenty, kiedy sama nie radze sobie z własnym życiem i chciałabym, aby ktoś choć raz mnie wysłuchał. niestety ludzie nie potrafią docenić tego co mają. zawsze chcą więcej i więcej. nie potrafią lub nie chcą dostrzec chwil kiedy wypadałoby im stanąć po drugiej stronie medalu i ofiarować swą pomoc. i właśnie to dobija mnie w nich najbardziej.
|
|
 |
|
- Nie łudzę się. Wiem że mnie nie kochasz.
|
|
|
|