 |
|
Nie jestem niemiła, jestem realistką, a rzeczywistość bywa często okrutna.
|
|
 |
|
Taki ze mnie dziwny przypadek, że jak komuś na mnie zależy to mam to w dupie.
A jak już się nie stara to zaczyna mi zależeć.
|
|
 |
|
nie potrafię udawać tej obojętności, którą Ty opanowałeś do perfekcji.
|
|
 |
|
Nie znoszę go tracić, nie znoszę słuchać, że zasługuję na lepszego, bo ja nie chcę lepszego.
|
|
 |
|
odkąd Cię poznałam, zaczęłam nadużywać słów:
nie ogarniam, ja pierdole, mam wyjebane.
tylko tak mogłam Ci odpowiadać.
|
|
 |
|
Przecież Ciebie już nie ma.
|
|
 |
|
Bijąca z niej samotność aż parzyła.
|
|
 |
|
Na pewno coś czuje, tylko jeszcze nie wiem czy cię lubię czy wręcz przeciwne.
|
|
 |
|
żyj dla siebie mała, żyj do cholery!
|
|
 |
|
Leżę w łóżku i rozmawiam z sufitem. Dlaczego? Bo wydaje mi się że rozumie więcej niż podłoga.
|
|
 |
|
to koniec. jesteśmy wolni.
|
|
 |
|
nie wiem na czym stoję. nic nie rozumiem. nie chce ale to jest silniejsze ode mnie.
|
|
|
|