 |
|
nie daj zrobić się w chuja śpiewał mi kiedyś Mes
|
|
 |
|
Nigdy nie pozwolę ci upaść.
|
|
 |
|
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
|
|
 |
|
Najgorszy moment przychodzi wtedy, kiedy uzmysławiasz sobie, jak bardzo wszystko nie jest okej. Jak bardzo okłamujesz sama siebie, jak bardzo nie chcesz widzieć tego co się dzieje w okół. Jak przekłamujesz wszystkie fakty i sprowadzasz je do wersji wygodnej... Żeby tylko nie bolało, żeby tylko nie myśleć. I ogarnia Cię niespotykana samotność, otępienie. Nie możesz z nikim o tym pogadać, nie możesz nawet wyjść na papierosa i o tym pomilczeć. Jesteś sam ze sobą i tym co zjada Cię od środka.
|
|
 |
|
Chciałabym wiedzieć czy ja tez Ci sie czasem śnie , czy tez masz takie dni ze myślisz o mnie , czy czasami pragniesz bym była przy tobie , czy miewasz czasami takie dni jak ja
|
|
 |
|
I choć tyle złych słów powiedziałeś, ja pamietam tylko te dobre
|
|
 |
|
Nie rozmawiamy juz ponad rok , ale są takie dni kiedy cholernie mi Ciebie brakuje i choć było juz tylu innych chlopakow po tobie to za toba tęsknie , chciałabym tak po prostu z toba czasami porozmawiać
|
|
 |
|
Tęsknie za jego smsami, za jego dzwonieniem na dobranoc , za jego fochami, za jego zakazami, za jego problemami, za życiem z nim , za jego głosem, za jego historiami , za jego durnymi nawykami , za jego żartami , za jego komplementami, za jego słowami , za jego 'kocham Cie', za jego 'koteczku', za jego planami na przyszłość związanymi ze mną , za jego troska o mnie , tęsknie za nim
|
|
 |
|
Wiesz, chciałabym teraz być z nim pośród cichej nocy opustoszałego miasta. Znaleźć ukojenie w delikatnym odcieniu jego tęczówek i zdobyć się na ten gram odwagi, by powiedzieć mu prawdę o tym, co czuję. Poczuć ciepło jego warg na czole - znak tego, że zrozumiał. Obietnicę, iż nie zostawi mnie po raz kolejny.
|
|
 |
|
chcę chłopaka dla którego będę jedną jedyną na świecie, a nie takiego dla którego będę tylko jedną z opcji
|
|
 |
|
Nie chcę narzekać. Marudzić. Zrzędzić. Nic w ten deseń. Podwijam rękawy i dzielnie zabieram się za układanie swojego życia. Zagryzam wargę. Nie będę płakać. Ani krzyczeć. Nie powiem jak boli, kiedy odłamki serca uwierają mnie w klatce.
|
|
|
|