 |
|
Nikt wokół, to kwestia widoku, kwestia perspektywy,
Nie widzisz nic, gdy patrzysz z boku wszystko jest na niby
|
|
 |
|
Na choćby jeden krótki dzień i noc...
|
|
 |
|
ufam twoim oczom , tylko sercu trochę mniej.
|
|
 |
|
ufam twoim oczom , tylko sercu trochę mniej.
|
|
 |
|
nie oszukasz świata, słowami w które sam nie wierzysz.
|
|
 |
|
Ból jest złym doradcą. Strach przed bólem też.
|
|
 |
|
na zmianę ufam i wątpię, chociaż to takie nierozsądne.
|
|
 |
|
Każdego wieczoru jest to samo. - Smutek i ucisk w sercu. Przecież musi być jakiś powód tego , przecież taki cholerny ból nie dzieje się tak poprostu bez powodu.
|
|
 |
|
Olać przyzwoitość. Bycie grzecznym jest nudne i wiesz o tym doskonale.
A więc grzeszmy, bluzgajmy i żyjmy teraźniejszością. Bo przyszłość się nie liczy. Istotne jest tylko to, co teraz.
Róbmy wszystko, żeby było nam razem dobrze. Bądźmy tak beznadziejnie nieprzyzwoici, jak jeszcze nigdy nikt.
Bo to cię we mnie pociąga. Jestem w stanie zrobić rzeczy, o których wcześniej tylko marzyłeś. Uzależnij się ode mnie.
Myśl o mnie rano i wieczorem. Tęsknij za mną. Miej nadzieję, że mi na tobie zależy. Ale nie zakochuj się.
Rób wszystko, żeby się nie zakochać. Bo miłość wiąże się z planowaniem przyszłości, a my żyjemy tu i teraz.
Masz być desperacko we mnie zapatrzony, ale nie zakochany. Jeśli to zrobisz, z czasem zniknę i zostanie ci po mnie tylko wspomnienie. Wspomnienie, że przez chwilę byłam, a przecież nie chcesz mnie stracić.
Mnie się nie kocha. Nie masz być ze mną. Masz być dla mnie.
|
|
 |
|
Tyle już złych rzeczy słyszałaś na swój temat , a jednak nadal wychodzisz z domu. Nadal się śmiejesz i szalejesz. Nie rozmawiasz z nikim , bo nie masz przyjaciół , ani znajomych , wszyscy się od ciebie odwrócili , a wokół są tylko wrogowie. Twoje życie jest tylko pseudo życiem , bo tak naprawdę nie masz dla kogo żyć , tylko dla samej siebie - ale jednak nadal żyjesz... Jakbyś miała do tego jakieś powody.
|
|
 |
|
Bo kiedy nie ma Ciebie, niewiele istnieje Wiem, że tak trzeba, ale kurwa oszaleję.
|
|
|
|