 |
|
czas jest pojeciem wzglednym.wiem,nie ja pierwsza odkrylam te prawde i daleko mi do tych najslawniejszych.u mnie nie ma to nic wspolnego z energia ani masa, ani z predkoscia swiatla, ani tez z zadnym innym aksjomatem Einteisna. raczej wiazalo sie to z wlokacymi sie godzinami, gdy czekalam na niego..
|
|
 |
|
pasja i zadowolenie ida ze soba w parze.bez nich kazde szczescie jest wylacznie chwilowe,nie ma bowiem bodzca,ktory by je podtrzymywal.
|
|
 |
|
ty jesteś początkiem do każdego celu
|
|
 |
|
Tak bardzo chciała się zmienić, za wszelką cenę chciała być inna, że zabiła w sobie to co było najlepsze, stając się gorszą wersją siebie samej. / 0.
|
|
 |
|
Tylko wieczorami jestem szczęśliwa. To zawsze wtedy mogę wyobrazić sobie rzeczy które nigdy nie będą miały miejsca w moim życiu. To właśnie wtedy mogę wyobrazić sobie ciebie. / tleniona
|
|
 |
|
Lubie piątki. Lubie czekoladę, truskawki i lody. I lubię dużo mówić. I śmiać się też lubię. I lubię sport. Lubie tez niebieski kolor. I lubię na Ciebie patrzeć. Kochać cię tak po cichu, żeby nikt nie słyszał, że też lubię. / tleniona
|
|
 |
|
więc jeśli wolisz inną, to mnie zostaw, nie zaczepiaj, nie rób nadziei, po prostu idź... bo mnie to nie bawi/ tleniona
|
|
 |
|
Usuwam wszystkie smsy od ciebie. Nawet te najmilsze, w których pisałeś jak bardzo mnie kochasz. To już przeszłość. / tleniona
|
|
 |
|
obojętność na krzywdę to przecież ludzka cecha .
|
|
 |
|
chodzi o to, by się spróbować zdystansować
|
|
 |
|
po szesnastu miesiącach związku zrobiłam sobie miłosny odwyk. zakochałam się w imprezach, na których alkohol lał się hektolitrami, jarałam szlugi i blanty, brałam najróżniejsze blety, lizałam się z przypadkowymi typami - wszystko po to by zapomnieć. miałam gdzieś zdanie innych, którzy twierdzili, że niesamowicie się zmieniłam. szkołę zostawiłam w oddali, ale żyłam życiem nie nim. niespodziewanie, gdy prawie sięgałam dna pojawił się ktoś kto nauczył mnie oddychać, kochać, śmiać się, śnić, marzyć na nowo. wyleczyłam się z jednej choroby, by popaść w drugą. to niesamowicie irracjonalne.
|
|
 |
|
dostrzegłam jak bardzo się zmienił. jest podobny do swojego kumpla, którego ulubionym zajęciem jest wymyślanie intryg, niszczenie życia. już nie raz miałam olbrzymią ochotę podejść do niego i wykrzyczeć mu to prosto w twarz. zabronił mi tego zdrowy rozsądek. nie chcę dostać po twarzy. z resztą 'moje Kochanie' i tak ma moje zdanie gdzieś.
|
|
|
|