 |
-tyle razy ci mówiłam, maksymalnie 2 piwa i o 22 w domu!
-kurwa, znowu mi się pojebało.
|
|
 |
nie po to dzielę z nim łóżko, by od razu zasypiać.
|
|
 |
kłóciliśmy się ostatnio dość często . o niego , o osobę , na której niesamowicie mi zależało . myślałam , że to rozumie , że przecież musi zrozumieć . był moim najlepszym przyjacielem , jak mógł tego nie pojąć ? myślałam , że coś się mu odwidziało , że przestał traktować mnie jak siostrę . bo niby czemu mówił mi te wszystkie rzeczy ? żebym poraz kolejny płakała przez faceta ? żebym zerwała z człowiekiem , którego kocham ? po kolejnej awanturze , wykrzyczałam mu wszystko . że to nie tak miało wyglądać , że ta nasza ' przyjaźń ' to zwykły pic na wodę . usiadł wtedy obok , wbił wzrok w podłogę i powiedział , że on po prostu mnie chroni , że nie pozwoli znowu mnie zranić . łzy znowu stanęły mi w oczach , wtuliłam się w jego ogromną szarą bluzę i wyszeptałam ; dziękuję . tak bardzo cieszyłam się z faktu , że mam kogoś , kto jeszcze troszczy się o mnie bardziej niż ktokolwiek inny
|
|
 |
denerwował mnie . od dłuższego czasu zachowywał się bardzo dziwnie , unikał nas . a gdy już byliśmy wszyscy razem ? wydawało się , że żyje w innym świecie . nic go nie interesowało . miał gdzieś , że zjadam mu ostatniego batonika czy że perfidnie wypijam jego fantę . pewnego dnia nie wytrzymałam . postanowiłam być tak samo wredna , tak samo obojętna . i wtedy przyszła do mnie nasza wspólna przyjaciółka . powiedziała mi , że jego mama ma raka , że on sobie nie radzi . że przeżywa . nie mówił nam bo po co ? żeby psuć nam całe wakacje ? żebyśmy siedzieli z nim w pokoju i użalali się nad sobą ? poszłam do niego . usiadłam obok i chwyciłam za rękę . nic nie mówiłam , wiedziałam , że nie muszę . bo on potrzebował tylko mojej obecności , obecności kogoś bliskiego . a ja ? ja chciałam , by wiedział , że jest moim przyjacielem i co by się nie działo może na mnie liczyć . zawsze .
|
|
 |
a on ? jestem mu wdzięczna . uratował mnie . przyszedł i zostawił mi szczęście . zapakował swoje własne serce w kolorowy papier i wręczył mi je jak gdyby nigdy nic . potrafi uśmiechać się tylko dla mnie i dzieli się swoimi bluzami . nie marudzi kiedy jaram się zapachem jego perfum , a gdy chcę zobaczyć jakąś durną bajkę , kładzie się obok , przytula i cierpliwie ogląda ze mną . tak , wyleczył mnie z syndromu braku miłości i jestem mu za to przeogromnie wdzięczna .
|
|
 |
'co urodziny czekanie na telefon... dziecko nie pojmie że ojciec jest z inną kobietą...
|
|
 |
szczęśliwe dzieciństwo ? pół na pół . mama wszystko by dla mnie dała , ojciec chuj . / onar . < 3
|
|
 |
I mijamy się na dworze, często unikając spojrzeń i myślę o niej ciągle, choć byliśmy niepoważni i brak mi jej najmocniej
|
|
 |
Mamo nie płacz dziś bo ja nie chce nigdzie iść .
|
|
 |
Jesteś jedynym powodem , dla którego rano wstaję i zapierniczam do szkoły, wiesz?
|
|
 |
Ile razy jeszcze będę sobie wmawiała , że cię nie kocham ? ile jeszcze nieprzespanych nocy ? ile jeszcze łez wylanych w poduszkę z jednego powodu ? ile jeszcze mam czekać aż napiszesz zwykłe głupie ' przepraszam ' ? ile ? tutaj chyba nigdy nie znajdę odpowiedzi . Gdybym tylko wiedziała , ze to wszystko się tak beznadziejnie skończy to nigdy bym nie pozwoliła swojemu sercu się w Tobie zakochać . Tak tak podobno miłość przychodzi sama . Ale gdybym wiedziała że tak to wszystko się skończy to wyrwałabym sobie to pojebane serce i nigdy do tego nie dopuściła...
|
|
 |
Tęsknisz , pragniesz , potrzebujesz ,
wspominasz , płaczesz ,
czekasz . ale kurwa nie napiszesz
, bo duma nie pozwala ..
|
|
|
|