 |
|
dziewczyno, ogarnij się. nie wierz w Jego słowa - bredzi jak każdy. nie patrz w Jego oczy - to marne spojrzenie tylko zwodzi. odwróć się, i idź do przodu, sama. On się nie zmieni - będzie zawsze takim samym marnym gnojkiem. jesteś mądra, bystra i piękna - możesz mieć na pęczki takich jak On, a nawet lepszych.tak, wiem , że chcesz tylko Jego - ale to nie ma sensu. skoro Cię nie docenia, to jest frajerem. zostaw Go, kiedyś zrozumie co stracił - a wtedy Ty miniesz Go na ulicy ze szczerym uśmiechem na ustach. tak cholernie szczerym, że Go zamuruje, bo nigdy nie potrafił sprawić byś przy Nim była taka szczęśliwa. dopiero teraz jesteś naprawdę szczęśliwa. teraz kiedy masz za sobą ten pierdolony toksyczny zwiazek.
|
|
 |
|
' jeśli mam coś ciąć, to wspomnienia. bo to co między nami, dla mnie jest już bez znaczenia.' ~ B.R.O
|
|
 |
|
bo to co warte posiadania nie jest łatwe do zdobycia .
|
|
 |
|
istnieja dwa rodzaje kobiet: dobrze ubrane i dobrze, ze ubrane
|
|
 |
|
trzeba być świadomym, że w pewnym momencie niektóre rzeczy mają prawo się po prostu skończyć.
|
|
 |
|
nie udawaj, że nie stało się nic skoro stało się tak wiele.
|
|
 |
|
nie wybaczę Ci. nie zaufam po raz kolejny. nie chcę już płakać leżąc na dywanie. nie chcę już wieczorów, kiedy krzyczałam w poduszkę. nie chcę momentów, kiedy chowałam zakrwawioną rękę pod kołdrę, kiedy ojciec wchodził bez pytania do pokoju. nie chcę słuchać dołujących piosenek i mieć wrażenie, że każda jest o mnie. nie chcę Cię już kochać. nie chcę już być Twoją własnością. żadnej kurwa wyrozumiałości kochanie. jedna zdrada...kolejna to tylko kwestia czasu.
|
|
 |
|
nie myśl o błędach, większości z nich i tak już nie naprawisz.
|
|
 |
|
to smutne, gdy osoba, która dała Ci najpiękniejsze wspomnienia, sama się nim stała.
|
|
 |
|
przestałam czekać na sms'y. nie czekam na wiadomość na gadu. gdy zadzwoni telefon - nie łudzę się, że to Ty. odzwyczaiłam się. nie jest mi smutno, gdy się nie odzywasz. nie płaczę jak głupia, gdy nie widzę Twojego uśmiechu. na dzień dzisiejszy mam po prostu wyjebane. i gdzieś mam fakt co się z Tobą dzieje. ja chcę Cię tylko prosić o jedno - Ty już po prostu nie wracaj. bo kolejny raz nie dam rady się ogarnąć.
|
|
 |
|
nawet go nie kochałam, prawdopodobnie nawet nie wiem co to znaczy, może tylko go lubiłam... może. nie wiem kim dla mnie był, dlaczego nie mogę się po nim pozbierać, dlaczego mój organizm nie chce nikogo innego, dlaczego nie mogę funkcjonować jak wcześniej, dlaczego nie mogę tego co się między nami wydarzyło po prostu puścić koło dupy. i choć za to wszystko go nienawidzę, wiem tylko, że gdybym miała wybierać między nim, a resztą świata wybrałabym jego. bo mimo wszystko tylko gdy byłam z nim czułam się komuś do życia niezbędna...
|
|
 |
|
Bawiłeś się mną. Traktowałeś mnie, jak swoją własność. Wykorzystywałeś, kiedy naszła Cię chwila słabości. Nie dostrzegałam tego. Myślałam, że to wyłącznie Twój osobisty sposób na urozmaicenie związku, w którym byliśmy. Czułam wtedy, że Ci na mnie zależy. Potrafiłeś okazywać swoje uczucia, mówić, jak bardzo mnie kochasz, potrzebujesz czy tęsknisz. Wiele osób powtarzało mi, że jesteś ze mną wyłącznie dla zabawy, w którą pogrywałeś od początku. Nie chciałam nikomu wierzyć, miałam swoje zdanie i własne racje. Byłam przekona, że wszystko co się pomiędzy nami dzieje jest dobre. Nie widziałam nic złego w Twoim zachowaniu do pewnego momentu. Coś zaczęło się miedzy nami sypać. Nie układało się tak dobrze, jak kiedyś w naszym życiu. Czułam, że się od siebie z dnia na dzień coraz bardziej oddalamy. Chciałam wiedzieć co to znaczy. Zaczęłam szukać u Ciebie odpowiedzi, lecz Ty zawsze zmywałeś mnie jednym, mówiąc, że to wyłącznie Twoje słabsze dni. A ja wierzyłam dopóki nie wyrzuciłeś mnie z życia.
|
|
|
|