 |
|
Zrobiła to pod wpływem chwili. Wsiadła do autobusu i pojechała do niego. Po drodze płakała. Ostatnio bardzo często jej się to zdarzało.... Znała jego adres na pamięć choć nigdy tam nie była. Trochę błądziła zanim znalazła jego dom, ale gdy w końcu dotarła, stanęła przed drzwiami i zapukała. On otworzył. Facet, którego widziała po raz pierwszy w życiu, a jednak tak dobrze go znała... Zobaczyła w jego oczach zrozumienie i zaskoczenie, ale wtedy była już pewna,że to co pisał i mówił przez telefon było prawdą. Wiedziała,że to jest właśnie jej książę z bajki...Powiedziała tylko: Mówiłam ci,że kiedyś zobaczysz mnie w progu swoich drzwi. Potem podeszła do niego i wtuliła się w jego ramiona. Czuła,że on objął ją mocno i stali tak długo zamknięci w swoich objęciach i płakali. Ona wiedziała,że on ją rozumie i ufała mu bezgranicznie. Czuła się tak bezpiecznie w jego ramionach... Wtedy nie myślała o tym,że przytula go pierwszy i ostatni raz, choć wiedziała, że nigdy nie będą razem.
|
|
 |
|
razem z przyjaciółmi opróżniliśmy kilka flaszek i śmiejąc się w głos spędziliśmy czas , świetnie się bawiąc na nocnej imprezie . akurat tańczyłam z przyjaciółką kiedy zjawiłeś się Ty . zagrodziłeś mi do niej drogę ze swoim cwaniackim uśmiechem . kątem oka zauważyłam także twoich kumpli . no tak , zawsze trzymaliście się w grupie . - zatańczymy ? - uśmiech nie schodził z twojej boskiej twarzy . pokręciłam przecząco głową poszukując wzrokiem przyjaciółki . - proszę .. no . - nie , nie będę z tobą tańczyła . powiedziałam coś . nie chcę narobić sobie kłopotów u twojej laski . - odpowiedziałam dosięgając twojego ucha i próbując przekrzyczeć muzykę . - ona ? ona pojechała kilka minut temu . no chodź , proszę . - pozostawałam nieugięta . - słuchaj , kumpel patrzy . wyśmieje mnie jeżeli nie dasz się namówić . - zaniemówiłam . jednak byłeś i jesteś podłym gnojkiem . mogłeś podziwiać mój tyłek , gdy odchodziłam od ciebie zgrabnym krokiem przez środek parkietu pokazując środkowy palec
|
|
 |
|
skaleczyłam się w serce. pocałujesz?
|
|
 |
|
Być może to ludzie sprawiają, że miłość robi się tak trudna.
|
|
 |
|
szkoda, że Danio to metoda na głoda a nie złamane serce.
|
|
 |
|
Ta chwila, kiedy razem wieczorem leżymy na łące i spada gwiazda, a ja nie mam czego sobie życzyć, bo największe marzenie, jakie miałam leży właśnie obok mnie
|
|
 |
|
kocham cię bardziej niż mamę i tatę
|
|
 |
|
kochał jej błysk w oku i ten zajebiście pewny siebie krok, kiedy szła miastem odwracali się za nią wszyscy
|
|
 |
|
uwielbiał jej delikatność, tak łatwo można było ją zranić. ale to tylko pozory. w środku była bardzo silna, ale chciała tworzyć pozory że to ją wszyscy ranią
|
|
 |
|
obraża mnie trochę twoje wszystko na miejscu
|
|
 |
|
` Pozwól, że się przedstawię mała, wredna i pyskata. Tak to ja.Jesteś w stanie mnie pokochać?
|
|
|
|