 |
|
rzucała wszystkim, co wpadło w jej kruche dłonie, bez namyślnie rozwalając każdy z przedmiotów o ścianę. miała władzę nad wszystkim. nad wszystkim oprócz samej siebie. podświadomość, nie pozwalała jej zapomnieć. nocami zwijała się z bólu na myśl o tym jaka była szczęśliwa. nic nie boli tak bardzo, jak świadomość ulatniającego się szczęścia. / abstracion
|
|
 |
|
najbardziej boli gdy patrzę na Ciebie, a Ty unikasz mojego wzroku. I jesteś tak obojętny i zimny, że stapiam się ze ścianą.
|
|
 |
|
zaglądam głęboko w oczy wszystkim mijanym przeze mnie mężczyznom.. cały czas szukam Ciebie.
|
|
 |
|
między starymi wersami, wciąż świeże wspomnienia.
|
|
 |
|
nie będziemy już razem bo nasze życia to dwa różne spektakle. wspominam dzień, którego nie było. sekunda po sekundzie.. klasyczny melodramat.
|
|
 |
|
lepsze jutro było wczoraj.
|
|
 |
|
mów, mów, że byłam nikim; może za setnym razem i ja w to uwierzę.
|
|
 |
|
ważne, aby mieć kogoś takiego, kto cię kopnie w odpowiednim momencie w du.pę, wyzwie cię, siądzie na psychikę. on to robi dlatego, żebyś sobie życia nie zmarnował i żebyś się otrząsnął. ten ktoś nazywa się 'przyjaciel'. / true_dreamer
|
|
|
|