 |
|
w życiu ważne jest to, żeby oddychać, i słyszeć ciszę, której nie słychać.
|
|
 |
|
miłość otulona dymem z papierosa, kolejne zaćmienie serca.
|
|
 |
|
patrzył na nią z fascynacją, pochłaniając spojrzeniem każdy ruch i każdy gest. uśmiechał się, gdy przelotnie mierzyła go wzrokiem.
|
|
 |
|
i mieć cię na dzień dobry i na dobranoc.
|
|
 |
|
nie mów mi co dobre, gdy sam idziesz na dno.
|
|
 |
|
gorącymi palcami naznaczał swój teren na moim zmarzniętym ciele.
|
|
 |
|
chociaż geograficznie daleko od siebie, to sercem każdego dnia coraz bliżej.
|
|
 |
|
znasz na bank kogoś, z kim chwilę trwają zbyt krótko, że nawet całe życie to za mało.
|
|
 |
|
i nie pozostało nic, poza skrzypiącym, lodowatym śniegiem i palącym dymem w płucach.
|
|
 |
|
usta odnajdują się i łagodnie walczą gryząc się w wargi, leciutko opierając języki o zęby, igrają wśród tego terenu, gdzie przelewa się tam i z powrotem powietrze, pachnące starymi perfumami i ciszą.
|
|
 |
|
przyjdź i udowodnij, że moje wątpliwości to tylko chore urojenia, niemające prawa znalezienia odbicia w rzeczywistości.
|
|
 |
|
czujesz podniecenie za każdym razem, kiedy jego odrobinę cięższy niż twój oddech, odznacza się delikatnie na twojej szyi.
|
|
|
|