 |
|
po ostatni oddech, chcę ciebie, nawet jeśli ta decyzja złamie ustalone normy, nawet jeśli przekreśli na drodze wszystko inne, tego pragnę.
|
|
 |
|
wiesz, czego mi brak ? poczucia bezpieczeństwa, tej malutkiej myśli w głowie, która mówi mi, że jesteś i zawsze będziesz przy mnie, wbrew temu co się stanie.
|
|
 |
|
lubisz, gdy śpię nad ranem w twoim łóżku, gdy na moich plecach wciąż widnieją ścieżki rysowane twoimi palcami, gdy patrzysz na mnie zmęczonym i zaspanym jeszcze wzrokiem, wspominając wydarzenia minionej nocy.
|
|
 |
|
gdy byliśmy blisko siebie, coś splątywało nasze dłonie, rozkazując sercu zrobić kolejny krok, ten w przód, którego po czasie żadne z nas, nigdy miało nie żałować.
|
|
 |
|
pamiętasz ? bez jakichkolwiek 'zawsze, na zawsze', mieliśmy być ważniejsi od słów, być tylko dla siebie, przeciw wszystkiemu.
|
|
 |
|
chciałabym kiedyś zmądrzeć, normalną być.
|
|
 |
|
czym jest miłość, że tak o nią zabiegamy ?
|
|
 |
|
skarbem ludzie, którym możesz ufać.
|
|
 |
|
przepraszam, że czasem całkiem niepotrzebnie drę na ciebie mordę.
|
|
 |
|
jeśli ciągle jesteś zazdrosna, to kochasz.
|
|
 |
|
byłam marionetką w ich rękach. pociągali sznurkami.
|
|
|
|