 |
|
Czasem sytuacja wymyka się spod kontroli, nieświadomie robimy coś co innych boli.< / 3
|
|
 |
|
'nie potrafię z Ciebie zrezygnować, przepraszam.
|
|
 |
|
tak dobrze czuję się, gdy jesteś obok przy mnie, tak ważna
czuję się, gdy mogę objąć Cię, wiesz?
|
|
 |
|
lubie go, lubie go..ja go tylko lubie! - kochasz go, prawda?
- no kurwa, wiem.
|
|
 |
|
wrócic do czasów , gdzie największa groźba brzmiała ' powiem mamie ' ; d .
|
|
 |
|
przegoniła grubą warstwę ciemnych chmur. poczuła szczęście. uwolniła siłę ze swojego ciała. życie nabrało barw. uśmiech urozmaicił świat. //cukierkowataa
|
|
 |
|
bo czasami słowa są zbędne. znaczniej potrzebniejsze są gesty i czyny. //cukierkowataa
|
|
 |
|
Ogarnij moje uczucia i zaprowadź ład w sercu. < 3
|
|
 |
|
lepiej nie mieć nic , niż mieć coś na niby .
|
|
 |
|
marzenie na dziś? aby teraz było tylko lepiej, żeby już się nie spieprzyło .. ; >
|
|
 |
|
kolejna tabliczka czekolady i obawa, że znowu pójdzie coś nie tak, że kolejny raz będzie miała podpuchnięte oczy od płacz. bała się nie przespanych nocy i ciągłych myśli "co by było gdyby?" //cukierkowataa
|
|
 |
|
siedzieli razem w klubie przy barze popijając drinka. zanim przyszli pokłócili się. "jeśli chcesz wracaj do domu, ja zostanę jeszcze." powiedziała stanowczo, poważnym głosem. "Chyba sobie żartujesz nie zostawię cię tu samą" spojrzał ma nią obrażoną miną. "jak chcesz." odwróciła się na pięcie i skierowała na parkiet gdzie wszyscy tańczyli. bawiła się w najlepsze wiedząc że on siedzi wkurwiony i obserwuje ją. podszedł do niej nieznajomy koleś i zaprosił to tańca. zgodziła się. kiedy zbliżał się czwarty taniec już jej nie było w klubie była w drodze do domu a chłopak który z nią tańczył obmywał swoją twarz w męskim kiblu ze krwi.//cukierkowataa
|
|
|
|