 |
|
On nie pytał skąd te blizny i czemu je zasłania swetrem.
|
|
 |
|
ból, smutek, żal – wszystko przy mnie. chciałbym zamknąć oczy i otworzyć je gdzieś indziej.
|
|
 |
|
jak masz mamę, tatę, hajs, weź to doceń.
|
|
 |
|
nie próbuj mnie zrozumieć Ty bananowy frajerku, bo dla Ciebie problemem tłusta plama na sweterku.
|
|
 |
|
czasem życie się sypie, po całości, po kolei co dzień dochodzi kłopotów, żyjesz sam w beznadziei.
|
|
 |
|
oto kilka prostych słów ty uwierz w ich prawdziwość. jeśli chodzi o wybór to zawsze masz możliwość, lecz pamiętaj o tym, kiedy będziesz szedł własną ścieżką, że zwykle dobrze wybrać jest ciężko.
|
|
 |
|
Nigdy nie wiedziałam, że jestem w stanie pokochać kogoś tak mocno, że bez niego nie będę potrafiła odnaleźć sensu życia. Nigdy tego nie chciałam, broniłam się rękami i nogami, ale to wszystko na marne. Pewnego dnia pojawiłeś się w moim życiu, a od tamtej pory bywałeś już tylko częściej i częściej, a ja wraz z tym wszystkim stawałam się słabsza, bo poświęcałam dla ciebie wszystko, a świadomość, że pewnego dnia cię stracę, zabijała mnie od środka.
|
|
 |
|
po co miłość? kiedy jest? co ją tworzy?
|
|
 |
|
nie dam dłużej Ci ze mną tak grać. nie wiem co myślisz i czego znów pragniesz, wiem tylko jedno: nie chce Cie znać.
|
|
 |
|
ja dzisiaj nie czuje nic, a Ciebie to przeraża.
|
|
 |
|
chciała tylko jego oczu i ramion, on patrząc na nią chyba czuł to samo.
|
|
 |
|
nie uda nam się mieć wszystkiego na raz, coś kończy się, żeby coś mogło trwać.
|
|
|
|