 |
|
Przy łyku kawy jak krople prawdy spływają łzy po Twojej twarzy.
|
|
 |
|
To wszystko się musiało wydarzyć, jakieś rozdziały zamknąć, coś na zawsze w nas zabić.
|
|
 |
|
Byłaś laską co jarała się Hłaską.
|
|
 |
|
Choć to wszystko wydarzyło się dawno to miłość nie banknot była siłą i prawdą.
|
|
 |
|
Lubiłem nocą furą jeździć z Tobą i niewiele się liczyło ponadto, chciałem tylko żebyś była, gdy nie żyło się łatwo..
|
|
 |
|
Byłaś czarną magią, ja to Draco Malfoy; sectumsempra.
Vulnera Sanentur dziewczyno, powiedz ile można znieść ran.
|
|
 |
|
Byłaś czarną magią, ja to Draco Malfoy; sectumsempra
|
|
 |
|
Siedzę w oknie i dopijam gorzki sok z granatu
Życie nie jest sprawiedliwe, weź to powiedz światu
Leci trochę smutów, leci trochę trapu
|
|
 |
|
Na plecach bagaż mam, nie kurwa Jan Sport
|
|
 |
|
Mam pierdoloną znieczulicę, idę przez ulicę
A może leżę i umieram i tak tylko piszę?
A może leżę i umieram bo chcę cię usłyszeć?
Ale codzienność to nie pierdolony koncert życzeń
|
|
 |
|
Ludzie to ścierwo mam duży uraz
|
|
 |
|
Dawne przyjaźnie pogasły jak pety
|
|
|
|