 |
|
Nie chcę wierzyć w słońce tuż po burzy, bo nadzwyczajnie go nie potrzebuję, nie potrzebuję ciepła jego promieni, ani tego, że znów będzie na parę chwil, by o zachodzie niepostrzeżenie zniknąć. Nie potrzebuję nadziei na lepsze jutro, definicji szczęścia czy sprostowań uczuć, nie potrzebuję niczego, bo dziś, nie mam już nic.
|
|
 |
|
opiera się o moje ramię. uśmiecha się łagodnie i dotyka mojej dłoni. nie wiem jak opisać tą chwilę. mogłabym umrzeć ze szczęścia. błogostan, w którym jest tak blisko mojego serca, gdy w każdej komórce mojego ciała czuć jego zapach. szalone minuty przepełnione słodką radością, szaleńczą, wariacką miłością. i choćby następny raz miał nastąpić dopiero za kilka dni, miesięcy, lat. a nawet nigdy już - każda sekunda jest najpiękniejsza na świecie.
|
|
 |
|
"Nie chcę Cię zniechęcić. Chcę żebyś był pewny tego co robisz, bo ja już nie mam sił znowu o kimś zapominać."
|
|
 |
|
Upadłam, fakt. Były momenty, kiedy rozpadałam się tysiąc razy i każdego jebanego razu misternie składałam od nowa. Pamiętam rozmyte od łez obrazy, nie pamiętam co pokazywały. Pamiętam, że bolało, że ból był tak wielki, że ledwo mogłam to znieść. Nie wymarzę z głowy tego jak rozpaczliwie machałam rękami,a to tylko sprawiało, że tonęłam szybciej. Byłam na dnie, przecież wiem. Teraz patrzę na moje blizny, na moje poranione ręce i idę do przodu z podniesioną głową, bo nieważne, że przegrałam sto razy, kiedy sto jeden wygrałam./esperer
|
|
 |
|
są gdzieś w środku, niedostrzegalne i niewidoczne. zabliźnione, a może i nie.. rany. w sercu. w duszy. może kiedyś ci o nich opowiem
|
|
 |
|
Pomniejszona samoocena, zaburzenia seksualne, lęki, bóle głowy, nerwowość, bezsenność, niepokój,Oto co mi teraz dolega.
|
|
 |
|
nadzieja umarła mi w rękach
Tak bardzo chcę mieć inne życie
|
|
 |
|
nie widzę siebie w ramionach innego.
|
|
 |
|
Nigdy nie odgadnę, co sprawia, że wciąż jesteś tak ważny.
|
|
 |
|
Zbyt intensywnie na mnie patrzył, zbyt intensywnie mnie pragnął, zbyt intensywnie go kochałam.
|
|
|
|