 |
|
już nie wiem,gdzie,mam szukać Twojego serca..
|
|
 |
|
usta zaszyte na słowa o miłości.
|
|
 |
|
chciałabym popełnić samobójstwo tych wspomnień,które mnie niszczą
|
|
 |
|
to tysięcy dni, albo sto tysięcy sekund przede mną. to wieczna zagadka, w życiu nie ma nic na pewno.
|
|
 |
|
rzygam już pustymi obietnicami i bezsensownymi nadziejami na lepsze jutro. Jutro? Dziś wiem, że będzie jeszcze gorsze niż chwila obecna.
|
|
 |
|
przyjaźń po rozstaniu ? nie ma problemu . a potem będziemy biegać po tęczy i rozmawiać z jednorożcami
|
|
 |
|
Masz dwa serca; swoje i moje, ja nie mam żadnego, a kocham za nas dwoje.
|
|
 |
|
dzisiejsze pokolenie ma mocne głowy i zimne serca.
|
|
 |
|
Artystycznie rozpierdoliłam wszystko na czym mi zależy.
|
|
 |
|
nasze pokolenie, nasączone bólem i łzami, wódką i fajkami. pęknięte serca i poszarpane dusze. sztuczne uśmiechy i sztuczne ciała. fałszywe gesty i dwulicowe zachowania. brudni, puści, zagubieni, samotni.
|
|
 |
|
Żyjemy, deszcz jest łzami, łzy są bólem, ale tak między nami, już chyba nic nie czuję.
|
|
 |
|
Ja wiem, że ze mną jest czasem cholernie ciężko. Ja wiem, że mam swoje humorki i czasem brak Ci cierpliwości, żeby mnie opanować i zrozumieć. Przepraszam Cię za to, ale przysięgam...nigdy nikogo tak bardzo nie kochałam i na nikim tak bardzo mi nie zależało. Nie wyobrażam sobie tego, bym mogła Ciebie stracić, w żaden sposób. Jesteś moim Skarbem i o żesz kurwa, mam cholerne szczęście, że Cię mam. I czasami jest ciężko i jesteś w stanie rozpierdolić mi cały dzień, zdenerwować do granic wytrzymałości, ale kiedy tak patrzę na wszystko co było, co razem przeżyliśmy i ile jeszcze przeżyć możemy, jestem cholernie dumna z tego, że mamy siebie i mimo ciężkich chwil, dajemy radę. Jesteś moją ulubioną osobą i przysięgam Ci na Boga, że jeśli kiedykolwiek pozwolisz na to, żebyśmy się rozeszli, to...chyba Cię zabije. Kocham Cię cholernie.
|
|
|
|