 |
|
-Nic do Niego nie czuję. - Więc dlaczego piszesz jego imię przez duże 'N'? -Przyzwyczajenie. - Dlaczego na jego widok uśmiechasz się ukradkiem i spuszczasz speszony wzrok? -Wydaje Ci się. - Czemu więc na dźwięk jego imienia podnosisz wzrok i rozglądasz się z nadzieją dookoła? -Przypadek. -Widzę, że kłamiesz. - Do cholery nie możesz zrozumieć, że wiem, że nasz związek nie ma przyszłości? Mimo to każda komórka mego ciała i każda czynność, którą wykonuję, mówi, że coś do niego czuję. Jestem osobą, która zarzekała się cały czas, że mój facet będzie ułożonym, dobrze wychowanym i zabójczo inteligentnym mężczyzną. Zakochałam się w przeciwieństwie mojego ideału.Staram się o Nim nie myśleć, więc do cholery nie udowadniaj mi na każdym kroku, że coś do niego czuję, bo sama aż za dobrze zdaję sobie z tego sprawę. |ylime
|
|
 |
|
z dedykacją dla '' nieidealnax16'' ; * jeśli Ci się spodoba skopiuj i napisz komentarz, ok? :) / / /
/na początku bałam się z Tobą rozmawiać, moim zdaniem zdobycie Ciebie było za wysokim progiem moich możliwości, nie dość, że jesteś cztery lata starszy, to do tego przystojny i oryginalny, lecz pewnego dnia zyskałam dziwnej wiary w siebie. na początku delikatne uśmiechy skierowany w moją stronę czy przypadkowe dotknięcie Ciebie budziło we mnie palpitacje, teraz oczywiście też tak jest, ale na tym etapie mojego życia jestem przekonana, że kocham w Tobie wszystko. zauważyłam też okropną nieśmiałość w Twoich oczach, więc zrób pierwszy, malutki kroczek, pokaż ile dla Ciebie znaczę, a odnajdziemy wspólnie nasze szczęście. wchodzisz w to ?
|
|
 |
|
podbiegałam do Niego ze łzami w oczach. natychmiast brał mnie w swoje ramiona, pytając uroczo 'komu ma dokopać'. ocierał moje łzy, końcem rękawa swojej ulubionej bluzy. dzisiaj sam je wywołuje. jest ich osobistym autorem. pełen premedytacji doprowadza mnie do płaczu. nie potrafię zrozumieć, jak mężczyzna z tak czułego faceta potrafił się zamienić w tak nieczułego bydlaka. / abstracion
|
|
 |
|
składam reklamację na Twoją tęsknotę, bo ty już wcale nie tęsknisz.
|
|
 |
|
gdy widzieliśmy się ostatni raz jako para, też pocałował mnie w czoło i wyznał miłość, ale pozwolił odejść. chyba chciał być szczęśliwszy niż był.
|
|
 |
|
przed każdym pocałunkiem powtarzał mi szeptem : nie zapomnij o oddychaniu.
|
|
|
|