 |
|
Wysłałam mu kropkę z nadzieją, że odpowie mi na tą wiadomość. Mógłby mnie nawet wyzwać, powiedzieć, żebym się odpier.doliła. Nie odpowiedział, tylko cisza mruczała odpuść go.
|
|
 |
|
Rysuję serduszka na kartce, każde z nich jest zdeformowane, w niektórych nie ma połowy, są uderzająco podobne do mojego własnego serca z małą dziurką na środku powiększającą się w zastraszającym tempie.
|
|
 |
|
Przyjaciele - zliczę ich na palcach jednej dłoni. To z Nimi chcę rozmawiać, to im opowiadam o moich nierealnych pragnieniach i marzeniach, to Oni wiedzą, że uśmiechnięta minka w moim opisie jest fałszywa. To dzięki Nim jeszcze żyję!
|
|
 |
|
Lista prawdziwych przyjaciół obejmująca kilka osób, ukochana muzyka, kilka zeszytów z wierszami, setki zdjęć i kilka prezentów. Tylko tyle mi zostało kiedy zabrałeś mi siebie.
|
|
 |
|
Sztuczny uśmiech przyklejany codziennie o 8:00 zdejmowany koło 16:00. W weekendy zakładany co raz rzadziej. Na całe szczęście! Używanie go tak bardzo boli, że sprawia łzy po jego zdjęciu.
|
|
 |
|
Mam w zwyczaju uciekać. Gdy się boję, gdy jest mi źle, kiedy nie wiem jak sobie poradzić. Umiałam uciekać przed wszystkimi i przed wszystkim. Robiłam to szybko nikt nie mógł mnie dogonić. Któregoś dnia skończyła się moja dobra passa, poznałam kogoś kto mnie dogonił, ukradł mi silniczek - serce i uciekł. Do tej pory go nie otrzymałam i nie potrafię się bronić.
|
|
 |
|
Nie mów już nic do mnie. Odejdź jak zawsze chciałeś. Nie zatrzymuj mnie już proszę. Chcę uciec!
|
|
 |
|
Biegnę w niezawiązanych trampkach po łące. Nikt mnie nie zatrzymuje, nikt nie woła. Potykam się, przewracam i płaczę. Nie z bólu, mam inny powód. Przecież to zawsze on biegł za mną i kazał mi zawiązać te niesforne sznurówki, a potem łapał za rękę bym plącząc nogi w czasie biegu nie upadła.
|
|
 |
|
Czuję jak sto sztyletów przebija moją duszę i jak słońce wypala mi źrenice, gdy Cię widzę, a nie mogę dotknąć, gdy Cię słucham,a nie mogę nic powiedzieć... / emeletele
|
|
 |
|
wbiegła do domu. wybuchając spazmatycznym płaczem, zaczęła się krztusić z niedowierzania. nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez, a ona mogła dać upust emocjom. zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzaniem. zalewała się po raz kolejny łzami, których twórcą był mężczyzna za którego gotowa była skoczyć w ogień. / abstracion
|
|
 |
|
znowu zaczęłam analizować Twoje spojrzenia podczas picia zielonej herbaty pomimo, że nie powinnam. / abstracion
|
|
|
|