 |
|
momentalnie ogarnęła mnie tęsknota za tym dniem. właśnie wtedy byłam szczęśliwa, ale to nie ma większego znaczenia. to już było.
|
|
 |
|
zrób mi przyjemność. uwielbiaj mnie mimo wszystko.
|
|
 |
|
i nie chcę słyszeć dźwięku straty tego, czego nigdy nie znalazłam.
|
|
 |
|
nie cofniesz czasu, nie wrócisz do tamtych dni, są jak stare kino i czarno-biały film.
|
|
 |
|
i zrozum że jakoś podniosę się poradzę sobie kiedyś na pewno, ale nie możesz za każdym razem wracać i stawiać mnie po raz kolejny przed wyborem.
|
|
 |
|
nie zrozum mnie źle, ale czasem chciałabym się do Ciebie tylko przytulić. potem możesz sobie pójść w pizdu.
|
|
 |
|
czasem masz chwile zwątpienia, wtedy nie ma nic znaczenia, kiedy doceniasz wspomnienia - zmienia się Twój punkt widzenia.
|
|
 |
|
to takie niesamowite, że jedno słowo może zmienić wszystko. może coś zacząć lub coś skończyć.
|
|
 |
|
przypadkiem chciałabym odnaleźć wiarę w jutro , chciałabym też przypadkiem znaleźć się w Twoich ramionach...
|
|
 |
|
i znów nic, zero kontaktu, na zmianę, raz Ty raz ja. na zmianę kasujemy wszystko związane ze sobą.
|
|
 |
|
i nagle stawała się tragiczną postacią, która rozpaczliwie potrzebowała odrobiny czułości, albo przynajmniej mocniejszego drinka.
|
|
 |
|
on zawsze będzie wracał , w śnie , myślach , marzeniach uderzając mnie sentymentem zardzewiałej od łez miłości.
|
|
|
|