 |
|
minęło kilka lat, pełno ludzi, więcej szmat.
|
|
 |
|
Brakuje mi tych momentów w których dzięki niemu czułam się tak niemożliwie bezpieczna. Brakuje mi jego poczucia humoru, tego kiedy potrafiliśmy śmiać się do łez, dostawać głupawek, ganiać się na podwórku jak małe dzieci. Razem mogliśmy przenosić góry. Szkoda że te czasy kiedy mogłam go nazwać "przyjacielem" już dawno mineły.
|
|
 |
|
żeby dziś oddychać nie potrzebny ci tlen, potrzebne blanty, dziś każdy twój wdech ma w sobie inne warianty.
|
|
 |
|
Powiedziała spróbujmy - dostała nieprzespane noce. / PiH ♥
|
|
 |
|
Wkrótce walentynki. Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.
|
|
 |
|
- a marzenia jakieś masz? - wypierdalaj to jedno się spełni.
|
|
 |
|
-Waćpanie, udamy się na szlugensa? -Wyborny pomysł milordzie.
|
|
 |
|
- masz chłopaka?
- CHŁOPAKA?! POJEBAŁO ?! A SZKOŁA?!
|
|
 |
|
- mamo, idę na wódkę.
- jak śmiesz mówić tak do matki? mogłabyś chociaż skłamać.
- dobra: mamo, idę na mleko.
|
|
 |
|
-hej, co napisałeś w zadaniu 6?
-ZADANIU 6?!
-no, na drugiej stronie.
-NA DRUGIEJ STRONIE?!
|
|
 |
|
-Sprawdziła pani sprawdziany?
-Nie, mam też innych uczniów.
-Zapomniałem zadania domowego..
-DLACZEGO?!
-bitch please, mam też innych nauczycieli.
|
|
 |
|
Weszłam do kaplicy w której leżał mój ojciec, podeszłam do jego trumny i z trudnością złożyłam ręce by się pomodlić, błagałam o wybaczenie jego grzechów i pełnie szczęścia, lada chwila zerkałam na niego czy czasem nie otwiera oczu i śmieje sie ze mnie. - Taki był jego charakter. Miałam już tego wszystkiego dosyć, rzucałam w myślach przekleństwa na Boga by go mi z powrotem oddał bo nie umiem bez niego żyć
|
|
|
|