 |
|
Pojawiasz się dopiero wtedy, gdy przestaję tęsknić. Kiedy nie boli mnie już Twoja nieobecność. Swoim powrotem burzysz wszystko, co tak trudno było mi odbudować. Równowagę. Harmonię. Spokój. Powrót do normalnego życia...........
|
|
 |
|
"podobno chcieć to móc. ale żeby chcieć trzeba mieć podstawy. Bo to, że ja będę chciał jebany zamek czy wille nie znaczy, że będę miał. chyba że miałbym podstawy czyli kilka milionów na koncie albo przynajmniej jakiś wielki kawal ziemi żeby to postawić. Ale nie chce willi...chce chatke na kurzej łapce, a w środku tej chatki swoją czarownice i małego brzdąca. codziennie wsadzałbym go do kotła i gotował, a czarownice zamykał w pokoju bez okien. Bo przecież jest tylko moja nie? bo przecież Jesteś. I niech wymyśla lek na wieczne życie i młodość." /P
|
|
 |
|
ale przecież od dawna tego chciałam co nie? a co teraz..... jak już to prawie dostałam to mam wątpliwości? przecież to jest mój kawałek szczęścia, On jest moim szczęściem
|
|
 |
|
gdzie jesteś i co robisz? nie wiem i nie chcę wiedzieć, może ktoś dzwoni dziś do Ciebie pod rząd 8 raz,
wyciszony, ale światło diody nie da spać i nie wiem w co, ale jak dzwoni to wierzy i chyba każdy kiedyś ma to przeżyć..
|
|
 |
|
mozesz mnie skreslic, dodać do strat
|
|
 |
|
na starą miłość podobno nie siada kurz.
|
|
 |
|
nosze na barkach za duży bagaż doświadczeń, czekam, aż ktoś to przerwie
|
|
 |
|
naprawdę nie pamiętasz, czy nie chcesz pamiętać rano? co się stało? odebrało Ci świadomość widzę i nie wierzę, że dobrze Ci ze wstydem
|
|
 |
|
czy potrafimy być szczęśliwi, kiedy niszczy nas egoizm? zatracamy się w tym, co nas chwilowo ukoi. to szybki seks, a miłość może zmienić wszystko. zamiast kolejnych eks lepiej zmień towarzystwo
|
|
 |
|
zamknąłem się w sobie, nie okazywałem uczuć, w oczach chłód, chciałaś rozmawiać mówiłaś 'usiądź' - wolałem wyjść niż się otworzyć, pić niż coś naprawić
|
|
 |
|
nie trać mnie, nawet jeśli chcesz końca i masz rację
|
|
|
|