 |
chcę doczekać dnia, kiedy moja córka siądzie cała zapłakana i zapyta mnie. ; ` mamo, też ktoś ci kiedyś złamał serce.?` i ja wtedy z uśmiechem opowiem o tobie ,. a ona się rozchmurzy i powie ; ` to u mnie nie jest aż tak źle .
|
|
 |
- dlaczego taka dziewczyna jak ty nie ma chłopaka.?
- bo taki chłopak jak ty ma już dziewczynę .
|
|
 |
- dlaczego taka dziewczyna jak ty nie ma chłopaka.?
- bo taki chłopak jak ty ma już dziewczyne .
|
|
 |
twoje uczucia sa jak żarty. Strasburgera w Familiadzie .
krótko trwają, nie wiadomo o co w nich dokładnie chodzi.
i do kogo sa skierowane. - są beznadziejne!
|
|
 |
stanąć na dachu, wywalić język i środkowym palcem pozdrowić świat.nucąc ' mam wyjebane ' pod nosem, śmiać się w mordę czarnym kotom, plując na wszystkich na dole. Zadzwonić do najważniejszych i wyznać miłość , wyryć ich inicjały na tym cholernym dachu, i na koniec przed skokiem w dół życzyć szczęścia wszystkim bliskim i wstrzymać oddech, by ostatni raz otworzyć powieki i kurwa ostatni raz zasnąć.!
|
|
 |
włożyła słuchawki do uszu , zapaliła papierosa i wzięła telefon do ręki, zaczęła czytać wiadomości od niego, z każdym nowo otwartym smsem wracało coraz więcej wspomnieć, przez długie godziny czytała jego kłamstwa . Łzy spływały do jej oczu , z coraz większą częstotliwością , była zbyt słaba, żeby usunąć wspomnienia , którym dławiła się co dnia, dławiła się przeszłością , żyła nim , pomimo tego , że kłamał , pomimo tego, że ją zostawił.
|
|
 |
Wstanę, zrobię ulubioną herbatę, popatrzę przez okno. Chmury będą leniwie płynąć po niebie, zapatrzę się na resztę dnia. Wiem, że w którymś momencie, ty też spojrzysz w niebo. To samo płynące niebo ..
|
|
 |
zimno mi, Tobie też? przyniosę Ci czajnik, zrobimy herbatę. posiedzę na Twoich kolanach, pocałuję Cię w szyję raz, może dwa, może dwadzieścia. będzie nam ciepło. nie spychaj mnie z kolan.
|
|
 |
są dni, są noce, wszystko jest, Ciebie nie ma.
|
|
 |
czekam na Ciebie. dzień, dwa, dwanaście, trzynaście. przyjeżdżasz i zawodzisz. nie zwodzisz, zawodzisz.
|
|
 |
Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia żeby umieć żyć bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych.
|
|
 |
Dziękuję Ci, za każdy dzień ze mną spędzony, za szaleństwa te małe i te duże, za znoszenie mojej zazdrości, głupoty, upartości. Dziękuję Ci, że mnie znosisz, kiedy na Ciebie krzyczę lub się złoszczę. Ty wtedy jesteś obok i cierpliwie czekasz, aż mi przejdzie. Dziękuję Ci, że mi pomagasz i zawsze mogę na Ciebie liczyć. Dziękuję, że znosisz mnie i moje szaleństwa i to, że czasem jestem jak mała dziewczynka. Dziękuję Ci za to, że jesteś i mnie kochasz. Kocham Cię!
|
|
|
|