 |
|
nie uśmiechaj się do mnie. próbuję być na Ciebie zła.
|
|
 |
|
idź do pana z muzyki , i oznajmij , że nie będziesz śpiewać , bo cię onieśmiela . spytaj pani z historii , czy naprawdę wierzy w te wszystkie bzdury , uśmiechnij się , i poradź księdzu , żeby wyluzował . zaczep obcego chłopaka i powiedz , że ma genialne oczy . żyj kurdemol na całego , a nie ograniczaj się , mówiąc , że jesteś nieśmiała , bo zanim się zorientujesz będziesz miała nudnego męża , trójkę dzieci , zero przyjemności z życia i tą myśl , że w życiu nie zrobiłaś niczego szalonego.
|
|
 |
|
Odejdź. Zostaw mnie samą, zagubioną, zranioną, zapłakaną. Przecież to jedyne co potrafisz, prawda?
|
|
 |
|
Dobry Boże , daj mi siłę , wiarę i ochotę , żebym mijając go jutro w szkole , nie podeszła bliżej i przypierdoliła tak , że pomyliłby walentynki z haloween . Tak mi dopomóż , i wszyscy święci , ament i piona .
|
|
 |
|
- Maaaaaaaaaaamo , wychodzę!
- Z przyjaciółmi?
- Nie , z terrorystami .
|
|
 |
|
..I marne szanse, że ogarnę całą tę akcję
Więc może po prostu pozostańmy w kontakcie.
|
|
 |
|
...bo jeszcze nie spotkałaś faceta, który weźmie cię za włosy i zaciągnie do jaskini.
|
|
 |
|
Gdy patrzysz komuś w oczy
I wypełnione serca żalem
Jeśli znasz go całe życie
Ale nie znasz wcale.
|
|
 |
|
nie chcę wmawiać Ci, jak idealnie do siebie pasujemy, jak idealnie współgrają splecione palce naszych dłoni, a usta ustawicznie tworzą tak spójną całość. nie chcę ograniczać Cię do wyłączności, i zabierać wszędzie ze sobą, czy nie widzieć świata, poza tym co Nas łączy. nie chcę nieustannie z Twoich ust słyszeć, jak bardzo jestem dla Ciebie ważna, jak do życia nie potrzebujesz już nikogo innego, jak bardzo mnie kochasz. nie chcę swojego istnienia streszczać Tobą, ani żyć wyłącznością tych uczuć. chcę choć raz w życiu poczuć to szczęście, mieć ten ostateczny powód by żyć, i trwale mieć dla kogo. choć raz w życiu doznać wzajemnego ciepła płynącego z dwóch serc, kiedy tylko w przytuleniu, klatka dotykałaby klatki, i czuć bezpieczeństwo, kiedy tylko moją już chłodną dłoń delikatnie ściska, nieco od niej większa. chcę zwyczajnie, choć raz czuć, że to, że żyję ma sens, że nigdy nie byłam na marne, a że już na zawsze, mam dla kogo oddychać. / Endoftime.
|
|
 |
|
Czasem nie mówię nikomu jak naprawdę się czuje. Nie dlatego, że nie wiem, nie dlatego, że boję się ich reakcji, nie dlatego, że im nie ufam, ale dlatego, że nie znajdę odpowiednich słów, żeby mogli chodź w małym stopniu mnie zrozumieć.
|
|
 |
|
każdy z nas ma te dni chce tylko palić i pić
drapać rany do krwi, bezwiednie krzyczeć i wyć.
|
|
 |
|
Wieczorami leżąc w łóżku obmyślam co zrobię aby zmienić swoje życie, po czym zasypiam. Rano budzę się i moje wszystkie plany trafia szlag, w obliczu tej cholernej rzeczywistości.
|
|
|
|