 |
|
kocha się pomimo, nie ponieważ
|
|
 |
|
mam szacunek dla prawdziwych, mam pogardę dla fałszywych
|
|
 |
|
przeszłość oddzielić grubą kreską.
|
|
 |
|
idę korytarzem. przede mną te suki, których nienawidzę. Kilka z nich wiem, że się do Ciebie łasi. Nie widziały mnie. Zaczęły gadkę na mój temat. Uważały, że mnie nie kochasz. Już miałam zareagować, kiedy to ujrzałam Cię na korytarzu. Szybkim krokiem je wyminęłam, rzucając mordercze spojrzenie i pobiegłam do Ciebie. Uśmiechnąłeś się. Złapałeś mnie w pasie i podniosłeś w górę jak małe dziecko. Pocałowałeś mnie i mocno przytuliłeś. Na środku korytarza. Lansiary z grobową miną nas ominęły. Zazdrość płynęła z ich oczu.
|
|
 |
|
to nie jest takie proste zapominać o ludziach
|
|
 |
|
nie pytaj czemu, zrozum za długo mnie znasz, niezależnie czy mnie nie chcesz będę z Tobą kurwa mać.
|
|
 |
|
jak Ci się układa? mam nadzieje że jest git i, że w przeciwieństwie do mnie kurwa jakoś w nocy śpisz.
|
|
 |
|
znowu milczę, wiesz co to oznacza Skarbie? nic nie powiem, wiem że zgadniesz
|
|
 |
|
znowu patrzysz, nic nie mówisz, no i to jest właśnie piękne.
|
|
 |
|
daj się ponieść temu, ściśnij dłoń mu i nic nie mów. / jopel
|
|
 |
|
nie ma Cię, gdy moje życie spada w dół . / pezet
|
|
 |
|
tyle szmat u nas w szkole, a podłoga dalej brudna / freakyy
|
|
|
|