 |
Chciałabym do Ciebie zadzwonić, powiedzieć tak po prostu, że tęsknię. Nie wiem, czy to coś znaczy, nigdy nie chciałam niczego Ci niszczyć, chciałam Ci tylko powiedzieć, że tęsknię. Że po prostu tęsknię.
|
|
 |
Wspomnienia nie dają zasnąć, myśli kłębiąc się drażnią, bezsenność męczy.
|
|
 |
Są przeprosiny, które bolą, gdy ktoś przeprasza za to, że nie kocha
|
|
 |
a prawda jest taka, że wciąż go kochasz, nie wyobrażasz sobie bez niego życia, i marzysz by był Twój.
|
|
 |
Są takie chwile, które z pewnych powodów nie dają spać po nocach. To nie to samo co żle dobrany chłopak czy oblany egzamin. To tragedie, które mają miejsce raz na jakiś długi czas, ponieważ człowiek nie jest w stanie tak dużo znieść. To powoduje, że każdy kawałek naszego ciała stara się krzyczeć i wyrwać. U ciec od mózgu, kiedy więzi ból. Ból, który nie chce minąć przez tak długi czas.
|
|
 |
Są takie chwile, które z pewnych powodów nie dają spać po nocach. To nie to samo co żle dobrany chłopak czy oblany egzamin. To tragedie, które mają miejsce raz na jakiś długi czas, ponieważ człowiek nie jest w stanie tak dużo znieść. To powoduje, że każdy kawałek naszego ciała stara się krzyczeć i wyrwać. U ciec od mózgu, kiedy więzi ból. Ból, który nie chce minąć przez tak długi czas.
|
|
 |
Najpiękniejsze wspomnienia, to te, o których mówi się do końca swoich dni.
|
|
 |
nie potrzebuję prezentów, nie chcę chodzić do drogich restauracji, mam wyjebane na kwiaty, pragnę tylko jednego - Ciebie, Twojej miłości i zainteresowania mną, a nie olewania mnie dla interesów. okey, możesz nam zapewnić wszystko, ale nie spędzamy ze sobą dużo czasu, bo musisz kontrolować sytuację. wolałabym, jeść pizzę w taniej knajpce, dostawać kwiaty kradzione z ogródka i srebrne łańcuszki, zamiast złotych pierścionków z diamentami. potrzebuję Cię takiego jak wcześniej.
|
|
 |
wolałabym dostać od Ciebie w twarz niż usłyszeć, że mnie nie kochasz.
|
|
 |
obiecywałam wszystkim, że się nie poddam. coś mi nie wyszło. gdy wychodzę z domu, wszystko jest ze mną okey. idealny makijaż, ułożone włosy, przemyślany strój. ale później wracam do domu, łzy robią mi za tonik, włosy roztrzepują się mimowolnie, a ciuchy rzucam gdzieś w kąt. nakładam za dużą bluzę, przesyconą tym zapachem. zamykam oczy i wyobrażam sobie, że jesteś obok, całujesz mnie czoło, mówisz do mnie - Kotku - jak zawsze. niestety, to chora iluzja. już nigdy nie weźmiesz mnie w ramiona, już nie powiesz, że będzie dobrze. nigdy.
|
|
|
|