 |
|
Nie czuła żalu. Czuła rozczarowanie. Rozczarowanie losem, który został jej dany i zmalował, tyle dni bezsilności.
|
|
 |
|
Wargi zaciskałam do krwi, byle nie wybuchnąć płaczem i nie wykrzyczeć jak bardzo mi Ciebie brakuje. Ale wiesz, jak było cholernie ciężko? Łzy nie potrafiły się zatrzymać, czułam wyłącznie rzekę spływającą po policzkach, cholerny ból i strach, że już mnie nie potrzebujesz. A to wszystko przez to, że tęsknie, za tym co było. I wiesz? Przez Ciebie tak cholernie boli mnie serce. ~ bezznakumiloscii ~.
|
|
 |
|
Kochasz Go?
- Nie wiem
- Często o Nim myślisz?
- Nie, tylko wtedy, gdy oddycham
|
|
 |
|
Z Twoich ramion wszystko wygląda inaczej.
|
|
 |
|
Wilgotnym szeptem, przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle. // happysad
|
|
 |
|
Jak wiele bzdur musisz popełnić, żeby cokolwiek zrozumieć
uciec od nastroszonych prawd
i kiedy myślisz, że już nic nie będzie w stanie cię zaskoczyć
przychodzi północ zamieniasz się w nic..
do widzenia, do jutra - nie mam czasu dłużej czuć się źle // Muchy
|
|
 |
|
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń wzruszenie ramion. // Jacek Podsiadło
|
|
 |
|
Im więcej Cię znam, tym więcej rozczarowań. Przykro mi, ale nie mamy już wspólnej bajki./esperer
|
|
 |
|
Ej, a Ty to się zdecydować nie możesz? Wracasz, odchodzisz, wracasz, odchodzisz. Nie jestem pustą panną, która będzie na każde Twoje zawołanie. U mnie trzeba jasno albo jesteś przy mnie albo wypierdalasz na drugi koniec planety i żyjesz z jakąś kurwą.
|
|
 |
|
To nie tak, że o Tobie nie myślę, bo przecież jesteś obecny w każdej minucie mojego życia. To nie tak, że zapomniałam, bo umiem opisać Cię z najdrobniejszymi szczegółami. Po prostu łatwiej udawać obojętną niż znosić te współczujące spojrzenia ludzi, wysłuchiwać po raz setny, że wszystko się ułoży w momencie, kiedy tak naprawdę nic już do siebie nie pasuje
|
|
 |
|
To nie jest tak, że przyjdziesz, przeprosisz, że spóźniłeś się o całe życie, ja Ci wybaczę i będziemy żyć szczęśliwe. To jest tak, że wypierdalaj w tej sekundzie.
|
|
 |
|
Chciałabym żeby wrócił. Żeby powiedział, że nawet jeśli teraz jest chujowo to tylko po to, żebyśmy potem mogli się mocniej kochać i doceniać to co prawie straciliśmy. Chciałabym, żeby to jego "na zawsze" jednak coś znaczyło. Chciałabym, naprawdę.
|
|
|
|