 |
|
Założyłam kaptur na głowę i oparłam się o ścianę, która była cała w graffiti. o uszy rozbrzmiała moja ulubiona muzyka, dzięki której nie słyszałam wrzasku przepychających się ludzi. podniosłam wzrok z nad telefonu i wsunęłam go jednym zgrabnym ruchem do tylnej kieszeni spodni. zaledwie w ciągu pięciu minut minęło mnie ponad sto osób. wszyscy pędzili z bagażami, popychając innych. nic ich nie interesowało, oprócz godziny, na którą mieli pociąg. biegali w te i w tamtą kupując bilety. krakowskie obwarzanki lub gazetę na podróż. a ja obserwując każdego z osobna widziałam jak umyka im życie. jak nie doceniają cennego czasu. żyją w ciągłym pośpiechu nie zważając na otoczenie. na ludzi. jak roboty, które chodzą na baterie, a kiedy się im wyczerpią ładują je w nocy, śpiąc.
|
|
 |
|
ile jeszcze razy musisz mnie zranić, żebym zrozumiała, że nie warto już o Ciebie walczyć ?
|
|
 |
|
za dużo mojeego szczęścia przekazałam tobie...
|
|
 |
|
nie można tak po prostu kogoś wyjebać z pamięci...
|
|
 |
|
Scooby: Ja też mam odejść?
Kudłaty: Nie... przyjaciele nie odchodzą.
|
|
 |
|
wiesz, zawiódł mnie dzisiaj ktoś najbliższy. ktoś komu ufałam bezgranicznie. ktoś na kim teoretycznie mogłam polegać zawsze. właśnie.. teoretycznie.
|
|
 |
|
` zaakceptuj to , że lubię cię trochę bardziej niż powinnam.
|
|
 |
|
Kiedy byłeś już prawie mój, ona złapała cię za rękę.
|
|
 |
|
A gdy życzyłam ci szczęścia z nią, powiedziałeś, że to ja jestem twoim szczęściem.
|
|
 |
|
Ale serce nie było komputerem, nie miało klawiatury, nie dało się wcisnąć delete, wpisać nowej treści w mgnieniu oka i zrobić defragmentacji dysku
|
|
 |
|
Jestem na etapie chcenia wszystkiego czego mieć nie mogę. Irytujące.
|
|
 |
|
` Kochana matko naturo - nie wiemy czym cie tak wkurzyliśmy ale mamy lipiec gdzie świeci słońce ptaszki śpiewają , a nie październik gdzie leje i jest zimno !
|
|
|
|