 |
|
gwiazdy nie muszą już spadać , czterolistne koniczynki mogą zwiędnąć , konie zachować swoje podkowy , a porcelanowe słonie opuścić trąby. mam już swoje szczęście .
|
|
 |
|
Bezpruderyjnie trącam swoim kolanem o Jego, a kiedy uśmiecha się znacząco, przesiadam się obok i pozwalam całować. Ściągam Mu koszulkę i mrugam do Niego okiem, kiedy wsuwa dłonie pod mój stanik. To nic, że widzimy się pierwszy raz, niewiele o sobie wiemy. Liczy się niewiele ponad to, że ja chcę zatapiać się w Jego zabójczym zapachu, a On już kocha wplatać dłonie w moje włosy ~ chimica
|
|
 |
|
kiedy pytają mnie o moje ulubione miejsce, wskazuję Twoje ramiona.
|
|
 |
|
zostawiasz mnie chociaż to przez Ciebie mam coś w środku spierdolone na amen.
|
|
 |
|
Któregoś dnia może mnie nie być, po prostu załóż. Przypomnisz mnie sobie, ale nie czuj żalu. Życie się będzie toczyć i tak pomału.//Pih
|
|
 |
|
Niezbyt dobrze jest, gdy emocje biorą górę, To ślepa uliczka - nie mylić z rozumem. Wyzbądź się chaosu. Wybierz, a nie losuj. Jak postąpisz nie da Ci gwarancji, czasem odpuść.//Michrus
|
|
 |
|
Jestem zepsuty? Czy to zepsuty świat? On mnie naprawi? Czy ja go naprawić mam? Nikt nie jest święty, wolny od wad. Wolność zabija, tak samo jak jej brak.//Paluch
|
|
 |
|
Chciałbym, aby czas zatrzymał się gdzieś w maju, byłbym wtedy w raju nawet nie będąc na haju.//Kali
|
|
 |
|
Jesteś dla nich za dobry - wiem że powinienem ranić drani. Żywcem palić w jakiejś wielkiej hali. Ale mam inne plany, na nich sami niech się wpierdolą do grobu. Wzniecą ogień w piecu, jeszcze zanim dam im powód.//Małpa
|
|
 |
|
Czasem wewnątrz coś mi mówi stop. Mam wchodzić w to, czy jebnąć to? Choć teraz płacę drogo, to jestem dalej sobą.//Enoiks
|
|
 |
|
Chcę Ci dać połowę szczęścia, byś poznał czym jest uśmiech. Połowę wiary w siebie, to wszystko łatwiej pójdzie.//Paluch
|
|
 |
|
warto iść pod prąd . z paralizatorem .
|
|
|
|