 |
I nie jest lepiej, i nadal stoję w miejscu. I nadal są problemy, nóż wbity gdzieś w sercu.
|
|
 |
Ktoś tu był przed Tobą. Siadaj proszę ostrożnie. Staraj się niczego nie ruszyć, nie pognieść poduszek i zmieniać fałdek pościeli. Nie ruszaj kubka, który stoi na nocnej szafce, nie dotykaj, nie przykładaj warg. Nie mów za głośno, nie zagłuszaj wspomnień. Nie wybuchaj śmiechem, bo w tych ścianach nadal odbija się jeszcze echo tamtej radości. Bądź ostrożny. Ktoś tu był przed Tobą i nadal nie odszedł z mojego serca. Mogę budzić się koło Ciebie, ale nie z Tobą. Nie bądź rozżalony kiedy wyjdę już z innym. Rozgość się w moim życiu, ale nie w sercu. Uważaj. Staraj się nie zatrzeć śladów mojej dawnej miłości./esperer
|
|
 |
Nie mów, że nigdy nie odejdziesz. Po prostu nie odchodź. Nie kochaj mnie słowami, tylko tym co robisz./esperer
|
|
 |
Narzekałam, że jest źle, teraz jest jeszcze kurwa gorzej..
|
|
 |
" Przepraszam, już nigdy nie będziesz przeze mnie płakała.. " [ K ] ♥
|
|
 |
|
Wlewałam w siebie litry wódki, i z każdym kolejnym kieliszkiem ból ustawał, nie odczuwałam już samotności, nie czułam tęsknoty, nie było pustki która każdego dnia wierciła mi kolejną dziurę w sercu, z bólu zostały jedynie łzy, gorzkie łzy które ściekały po policzkach. Pozostała również myśl o Nim, o tym jak bardzo chciałabym żeby był w tych momentach, takich jak te, w tych gdy nie daję rady i wręcz żałośnie błagam o pomoc. Ale Jego nie ma, odwrócił się plecami udając, że nie słyszy jak płaczę, uodpornił się na moje wołanie o pomoc. Nic go nie obchodzi, liczy się On sam i wszyscy dookoła, ale nie ja.
|
|
 |
Zranił Ją, choć dla Niego była kolejną pustą panną bez uczuć. Kochała Go, choć okazał się pieprzonym skurwielem. Doskonale pamięta Jego wzrok, który od początku jej towarzyszył. Ten uśmiech, który widzi za każdym razem gdy zamyka oczy. Zasypiając wspomina te najlepsze dni, te momenty kiedy całował Ją, przytulał i mówił, że jest dla Niego wszystkim. Właśnie - tylko mówił. Była w stanie zrobić dla Niego wszystko, bo był dla Niej wszystkim.. Oszukiwał, zdradzał, okłamywał za każdym razem, a Ona? Ona jak głupia wierzyła w to wszystko, w Twój brak czasu, w nagłe problemy, w to wszystko, kurwa. Nawet nie wiesz jak bardzo Ją zraniłeś. Gdy Cię spotkała, puls stał się szybszy, a w oczach miała łzy. Znów zobaczyła ten uśmiech, przeszła w ciszy. Cały czas czuła Twój wzrok na sobie, ale bała się odwrócić, bała się, że znowu wbijesz jej nóż w serce, że nagle wszystkie wspomnienia będą takie żywe..
|
|
 |
I tak kurwa po raz kolejny, ktoś odebrał mi resztki nadziei.
|
|
 |
Oddałabym wszystko, żeby w końcu było jak dawniej..
|
|
 |
Tak dawno nic nie było dobrze. Tak dawno nie uśmiechałam się szczerze w odpowiedzi co u mnie. Nie pamiętam jakie to uczucie, kiedy wszystko układa się po mojej myśli. Szkoda./esperer
|
|
 |
I nadchodzi ten moment pożegnania. Wiesz, że ten ktoś nie wróci za dzień, miesiąc, nawet rok. Wiesz, że ten ktoś jest teraz znacznie dalej niż może to wskazać mapa. Chcesz się pożegnać i nie wiesz co zrobić. Miotają Tobą emocje. Nie wiesz czy śmiać się, bo były dobre chwile, czy płakać, bo te chwile już nie wrócą. Chciałbyś powiedzieć tak wiele, że aż brakuję słów, by powiedzieć cokolwiek. Wiesz, że osiągnąłeś właśnie taki poziom smutku, że coś hamuję Twoje łzy, bo nawet one już nie wyrażają tego bólu. Stoisz nad trumną i decydujesz się w końcu na banalne "Wiesz,że Cię kocham. Pa dziadziu". Dotykasz jego dłoni, ale nie ma tam życia. Dotykasz jego dłoni, ale ona już nigdy nie zamknie Cię w swoim uścisku, nie opatrzy zranionego dziecięcego serduszka. Wiesz, mam tylko nadzieję, że z natłoku moich myśli, zrozumiałeś wszystko. Wiem, że jesteś, nawet jeśli byłam na Twoim pogrzebie. Wiem, że na mnie patrzysz, tylko z trochę wyższego stanowiska. Żegnaj dziadziu./esperer
|
|
|
|