 |
pamiętaj o tych, co są zawsze. / cky
|
|
 |
zapomniał twojego imienia? nie martw się, za dużo miał facetów, żeby damskie imiona pamiętać. / cky
|
|
 |
i co? fajnie było to zniszczyć, dziwko? / cky
|
|
 |
czasem po prostu potrzebuję poczuć, że jestem dla kogoś ważna, że ktoś mnie potrzebuje. a większość potrzebuje mnie tylko wtedy, gdy ma problem albo prośbę. / cky
|
|
 |
W dzień do mnie nie dzwoń, podnoszę się, gdy robi się ciemno, bo lubię gdy niebo jest czarne nade mną.
|
|
 |
Tracę grunt pod nogami. Coraz trudniej mi oddychać. Nie potrafię ogarnąć swoich myśli. Uczuć też nie. Tak, znowu nadużyto mojego zaufania.
|
|
 |
gdyby nie niektóre osoby, dziś byłoby inaczej. / cky
|
|
 |
tylko z tobą chciałam poczuć, jak smakuje miłość. / cky
|
|
 |
Zostawię za sobą ten dym nad miastem, tych wszystkich ludzi, na których nie chce mi się patrzeć. Wiem, miałam się zmienić, ale chyba nie potrafię. I czasem myślę, że to przeze mnie płaczesz.
|
|
 |
Powiem, że zaczynam nowy rozdział w życiu. Brzmi lepiej, niż przyznanie się, że po prostu uciekam przed starym.
|
|
 |
Mówi na mnie "czarna", choć moje włosy są ciemnobrązowe. Mówi do mnie "mała", choć sam jest niewiele wyższy. Potrafi wymądrzać się jak nikt inny, a później z oczami szczeniaczka mówić "Przepraszam, jednak nie miałem racji." Najchętniej cały dzień przesiedziałby ze swoimi kumplami, pijąc piwo, po czym później mówić, że "Abstynencja rządzi." Ale najbardziej uwielbiam w nim jedno - potrafi mnie znieść, kiedy popadam w swoje humorki, kiedy rzucam przedmiotami i kiedy bluzgam wszystkich naokoło. Wszystko byłoby idealne, gdyby nie jeden, malutki szczegół - jego dziewczyna.
|
|
 |
Był mordercą. Każdego dnia powoli i skrupulatnie zabijał naszą miłość.
|
|
|
|