 |
|
Albo sam będziesz gryzł, albo cię zagryzą.
|
|
 |
|
Dotrę na sam szczyt i nie zatrzyma mnie nikt.
|
|
 |
|
Trzeba się nauczyć żyć z dystansem do życia, do ludzi.
|
|
 |
|
Chcę tylko iść za rekę z Tobą.
|
|
 |
|
To dziwne patrzeć na własne marzenia, które spełniają się komuś innemu.
|
|
 |
|
Bycie nikim - to mi najlepiej wychodzi.
|
|
 |
|
DOCENIĄ JAK STRACĄ IDIOCI
|
|
 |
|
nic nie jest sztuczne kiedy w pokoju zostajemy sami,
znowu zielsko krusz kiedy w pokoju zostajemy sami,
ona kręci ten blusz kiedy w pokoju zostajemy sami,
i kręci mi blanty i kręci mi tyłkiem i najbardziej mnie kręci że nie ma granic,
w ogóle i ściąga koszulkę i ściągamy bucha i nic nie jest sztuczne nadal,
|
|
 |
|
Wszyscy wokół, tacy mili, bez winy
Pytają 'co słychać?' ale nie chcą wiedzieć
Mówię cudzym głosem jak Milly Vanilli
I się nie odsłaniam, tak będzie lepiej
Właściwie tylko Ty mnie znasz, i nie żyłbym gdyby nie rap
I nie kochałem innej jak Ciebie
|
|
 |
|
Na moje spojrzenie w beznadziei, twój bóg mi tylko przytaknął
Twoje spojrzenie w beznadziei, ten ból to wszystko co masz
Nasze marzenia już inni mieli, są wszystkim tylko nie prawdą
|
|
 |
|
I pierdolony weltschmerz
Widzę wszystko czego nie chcę
Te głosy w głowie, weź mnie gdzieś w bezpieczne miejsce
|
|
 |
|
A rano chlusnę paracetamol
Dymie duś mnie, no dalej duś mnie, mam inhalator
|
|
|
|