 |
tak jestem zazdrosna - nawet o Jego kuzynki, bo spędza z Nimi czas, a mnie ma totalnie w dupie. // n_e
|
|
 |
jest mi przykro, tak po prostu. nie umiem patrzyć na Twoje nazwisko i imię. zbyt wiele dla mnie znaczy. gotuje się w środku. chcę zapomnieć. po prostu. to boli. // n_e
|
|
 |
|
Czasami musisz zamknąć rozdział. Nieważne ile stron Ci pozostało, nieważne jak bardzo był ciekawy, po prostu go kończysz. Jeśli tego nie zrobisz to skończysz z psychicznymi bliznami, których tak łatwo nie wymażesz./esperer
|
|
 |
|
Okej. Wdech, wydech. Muszę to napisać. Muszę wyrzucić to z siebie zanim ruszę do przodu. Kocham Cię, nie, wróć, kochałam Cię. Kochałam Cię całym swoim głupim sercem, całą swoją naiwnością i Twoimi kłamstwami. Były momenty, że wydawałeś się niezbędny. Były momenty, że wydawałeś się ważniejszy od tlenu. Gówno prawda. Patrzę teraz na Ciebie i wiesz co widzę? Skończonego typa. Coś się wypaliło, coś we mnie bezpowrotnie umarło, a mi nawet nie szkoda. Skończyliśmy się i wyszło nam to na dobre, bo na dźwięk Twojego imienia odwracam głowę nie po to, by ukryć łzy, ale po to, by móc uśmiechnąć się szyderczo i wyszeptać ciche "Dzięki Bogu, że to się już skończyło"./esperer
|
|
 |
|
musisz mi uwierzyć, że trudno mi się odnaleźć w tej całej, chorej sytuacji. ale od pewnego czasu czuję, że coś we mnie umarło. coś, co nas łączyło i to wcale nie jest tak, że przestałam Cię kochać ale chyba nauczyłam się już żyć bez Ciebie. po tych wszystkich odejściach i powrotach stałam się samodzielna nie potrzebująca Twojej osoby do szczęścia. chciałabym znów czuć te motylki w brzuchu rozmawiając z Tobą, zazdrość kiedy spojrzałeś na inną dziewczynę ale nie chcę znów dać strzelać w siebie.
|
|
 |
mogłabym mówić o nim w samych superlatywach , a on wszystko psuje. // n_e
|
|
 |
potrzebuje czasu na przemyślenie a ja większej paczki chusteczek. // n_e
|
|
 |
|
Zaciągam się nikotynowym dymem próbując wypalić swoją przeszłość, by tuż po chwili zabić jego smak, smakiem gorzkiej wódki. I tak co wieczór kochanie modlę się o lepsze jutro.
|
|
 |
wybacz. nie chciałam tego mówić, no ale taka jest chyba gorzka prawda. nie chciałam o Tobie źle mówić, ale w tym momencie nie potrafię inaczej. zachowujesz się jak typowy facet w stosunku do mnie. najpierw jest miło, sympatycznie, później rozkochujesz w sobie i uciekasz, a ja cholernie to przeżywam. nie jestem zbyt ufną osobą, ale jak już coś mnie dotknie tak już płynę razem z prądem. i mam za swoje !! // n_e
|
|
 |
dlaczego każdy facet potrafi tylko ranić nas - kobiety ?? czym my sobie na to zasługujemy ?? // n_e
|
|
 |
w sobotę usłyszała od niego, że nigdy jej nie wypuści ze swoich rąk, a kilka dni później on jej powiedział, że wszystko musi przemyśleć. żałosne. // n_e
|
|
|
|