 |
36 i 6 stopni Celsjusza 70 procent wody i dusza 5 litrów krwi, jedno serce ją tłoczy i jeden ty by to wszystko zjednoczyć / huczuhucz
|
|
 |
kocham buty, bo nie ważne ile zjem i tak będą pasowały ♥
|
|
 |
nie zamierzam biegać za kimś kto ciągle przyspiesza kroku..
|
|
 |
Nie trzeba być idealnym, żeby idealnie do kogoś pasować.
|
|
 |
nie powiem Ci tego, że naprawimy wszystko, bo są pewne limity. oczywiście, zapas uczucia nie ma tu nic do rzeczy, a zapewniam Cię, że go zostało jeszcze wiele i mam nadzieję, iż do tej spiżarki jeszcze wrócimy.
|
|
 |
Wielu rzeczy nie ma, a są...
|
|
 |
szkoda, że każda kolejna osoba jest tylko tą kolejną, we wszystkim...
|
|
 |
Łatwo wybaczam - to mój problem. Ale nigdy nie zapominam o tym co wybaczyłam - to Twój problem
|
|
 |
ale nie porównuj mnie z nikim, bo ja jestem tylko jedna.
|
|
 |
życie było by idealne gdyby kobiety miały przycisk " wycisz ", mężczyźni " edytuj " , ciężkie chwile " przewin ", a piękne momenty " zatrzymaj "
|
|
 |
Dziękuję, że jestes. Że kiedy Cię widzę lub o Tobie pomyslę od razu się uśmiecham. Dziękuję za to że robisz wszystko żebym była szczęśliwa. Za to że czasem na mnie krzyczysz, przytulasz , pocieszasz. I tłumaczyć jak żyć. Tak żeby było mi dobrze. Dziękuję że spędzasz ze mną czas , czasem nawet milcząc ale ze soba. Jestem szczęśliwa bo mam kogoś takiego jak Ty.
|
|
 |
|
Brakuje Cię w każdej odrębnej chwili, która bez przepełniania Twoim zapachem nie jest już tak samo wyjątkowa. W zasadzie wcale nie jest wyjątkowa, jest po prostu chwilą. Nic nie znaczącym momentem życia, w którym muszę zmagać się z poranioną duszą i resztkami odłamków uczuć. Patrzę czasem na zachodzące słońce i widzę tam odbicie Ciebie. Odbicie Twojej ręki, która trzymając moją dłoń była przykładem idealnej miłości. Widzę tam nas, w zwykłych chwilach codzienności, widzę wszystko, co choć w najmniejszym stopniu dotyczyło mnie, Ciebie. Nas. Ale wiesz? Z każdym dniem jakoś jest tego mniej. Mniej nas, w nas. Mniej naszej obecności w tym co było, mniej naszej przeszłości, mniej wspomnień, których głos odbijał się echem na pustych ulicach miasta mieszając się z szumem wiatru. Mniej już we mnie mojego serca. / dontforgot
|
|
|
|