 |
Jeden spłodzi myśl, inny trzyma ją do chrztu, trzeci ma z nią dzieci, czwarty odwiedza ją na łożu śmierci, a piąty ją grzebie.
|
|
 |
Niektórzy ludzie nie wiedzą, jak ważne jest to, że istnieją. Niektórzy ludzie nie wiedzą, jak wiele znaczy sam ich widok.Niektórzy ludzie nie wiedzą, ile radości sprawia ich przyjazny uśmiech.Niektórzy ludzie nie wiedzą, jakim dobrem jest ich bliskość.Niektórzy ludzie nie wiedzą, o ile bylibyśmy biedniejsi bez nich.Niektórzy ludzie nie wiedzą, że są darem niebios.Mogliby wiedzieć, gdybyśmy im to powiedzieli.
|
|
 |
/ Założę się, że nie będziesz pamiętał połowy rzeczy, o których ja nigdy nie zapomnę... /
|
|
 |
/ możesz strzelić mi prosto w głowę. możesz dodać truciznę do mojego picia. możesz udusić mnie poduszką, gdy będę spała. możesz zrzucić mnie z bardzo wysokiego klifu prosto na ostre skały. tylko proszę, nie łam mi serca. / - ehss
|
|
 |
'Ludzie tęsknią za całkowitą odmianą, a jednocześnie pragną, by wszystko pozostało takie jak dawniej.'
|
|
 |
Jeszcze siebie nie odkryłam tak, abyś ty był pewien, że mnie dobrze znasz .
|
|
 |
Maski ukrywają jedynie rysy twarzy. Potrzeba o wiele więcej zręczności, żeby ukryć zamiary serca.
|
|
 |
/ i mów tak więcej i jeszcze więcej i przytula mnie częściej, jeszcze częściej.
|
|
 |
/ W trzymaniu się za rękę z chłopakiem najpiękniejsze
jest to, że po chwili zapominasz,
która ręka jest Twoja...
zapominasz, że są dwie, nie jedna... /
|
|
 |
Miej odwagę ponieść wielką porażkę i pozostać w pobliżu. Spraw, aby ludzie zastanawiali się dlaczego wciąż się uśmiechasz. To jest prawdziwa wielkość dla mnie
|
|
 |
Dowiedział się kiedyś, że go okłamała. Powiedział jej to a ona z płaczem prosiła go o przebaczenie, kochała go wciąż, on ją też, ale nie dał jej szansy. Codziennie płakał gdy myślał o niej dłużej. Kiedy dzwoniła, nie odbierał. I tak mijały miesiące, emocje mu opadły ale on wciąż był nieugięty. Chciał ją ukarać, ale karał też i siebie. Pewnego dnia po tak długim czasie, gdy dostrzegł ją z daleka w tłumie, chciał uciec, serce mu waliło jak młot, a nogi zmiękły. Ona też go dostrzegła, w jej oczach od razu pojawiły się łzy, chciała coś powiedzieć lecz on unikał jej wzroku. Spojrzał w jej smutne oczy ale zwiesił głowę i udał, że jej nie zna. Ale tak naprawdę jego serce zadrżało, tak bardzo ją kochał mimo wszystko, pomyślał jeszcze raz o niej aż nagle coś go wyrwało z myśli. Przeraźliwy pisk opon!!! " Tylko nie ona" - pomyślał. "Przebaczę jej i wszystko będzie już dobrze, zadzwonię dziś i powiem, że nie mogę bez Ciebie żyć kochanie".
|
|
 |
Zmienił się. Wszyscy to mówili, ale dla niej był wciąż tym samym chłopcem, którego pokochała jako dziecko.
|
|
|
|