 |
|
drogę do Twojego domu znam na pamięć, jaka szkoda, że nie udało mi się odkryć ścieżki do Twojego serca.
|
|
 |
|
stoję na przeciwko mojego Skarba. patrzę w jego czekoladowe tęczówki, które świecą niesamowitym blaskiem. uśmiecha się do mnie, pokazując swoje słodkie ząbki. odpadam. czuję, jak miękną mi kolana. w moich oczach pojawiają się łzy. palpitacje władają moim sercem. prawie mdleję. odpływam. a On martwi się, bo nie wie co mi jest.
|
|
  |
|
gdyby nie tiger'y i czekolada nie wiem czy bym to przetrwała .
|
|
 |
|
wystarczyło mi to jak na mnie patrzy, z jak wielką czułością całował moją szyję.
|
|
 |
|
im bardziej mnie denerwujesz, tym mocniej Cię kocham. dziwna, absurdalna zależność.
|
|
 |
|
cała ja pachnę całym tobą. ; *
|
|
 |
|
lubię twój zapach perfum. zawsze wydawało mi się, że tak pachnie szczęście
|
|
 |
|
i staję na palcach, by móc objąć Cię całego. ; *
|
|
 |
|
a teraz potrzebuję cię najbardziej na świecie, bardziej niż kiedykolwiek.
|
|
 |
|
nawet wtedy gdy był daleko, kiedy nie czułam jego oddechu odbijającego się od mojej szyi,
nawet wtedy czułam że płonę, gdy o nim myślę.
|
|
 |
|
gdy odczuwam brak Jego obecności widzę, jaki jest dla mnie ważny.
|
|
|
|