 |
|
Pojedź na wakacje, tam gdzie ja jeździłam z Tobą,
I daj jej słowo, i zarzeknij się na śmierć
Że ją kochasz jak nikogo, daj jej tak jak dałeś mnie...
|
|
 |
|
Innym doradzasz jak fachowy psycholog,
a sam nie potrafisz ogarnąć swoich problemów.
|
|
 |
|
są rzeczy których chciałbym nie pamiętać, ale żadnych z nich nie chce sie wyrzekać.
|
|
 |
|
aż Ci zazdroszczę, że mnie znasz
|
|
 |
|
Wszyscy jesteśmy jak te rysunki na ścianach! Same
gówniane kontury. Tylko niektórych wyrysowano lepiej.
|
|
 |
|
Lepiej grzeszyć po cichu, niż być cnotliwym na pokaz.
|
|
 |
|
Picie, to słabość charakteru.
|
|
 |
|
Nikt mnie nie rozumie, nie ogarnia. Podobno się zmieniłem. Niby jestem inną osobą, niż jeszcze byłem nawet rok temu. To życie, kurewskie życie zmienia, każdą osobę. Moje przeżycia, każdy dzień jest walką o to cholerne lepsze jutro - często przegrywam, nie mówiąc basta. Przeciwnik jest silniejszy ode mnie, stawia na mojej drodze przeszkody, które nie mogę ominąć. Każdego ranka wstaje, przecieram twarz, jedyne słowo, które chce wypowiedzieć to - kurwa. - wraca codzienność. Kilka interesów, to sprzedać, to kupić, temu wjebać, do tamtego pojechać. Kolejne kilku godzinne podróże, często na drugi koniec polski - za ukochaną drużyną, w doborowym towarzystwie, rzadko kończą się przyjemnie. Zamykam oczy, widzę łzy Matuli, która kolejny raz próbuje zatrzymać mnie w drzwiach mieszkania - wybacz mi Mamo, wiem, że nie tak mnie wychowywałaś. Wiem, że nie takiej przyszłości dla mnie chciałaś. - żyje z dnia na dzień, pakując się czasem w gorsze bagno, niż to, które mnie wciąga. / niby_inny
|
|
 |
|
I zdarza się dzień ponury, przygnębiający, szary, nic nie wychodzi i nic nie cieszy, dopada tęsknota i powraca depresja, smutek wyżera wnętrze, i w środku jest tylko pustka, nic nie pomaga, i te myśli, jest ich za dużo, ciągle są, nie chcą odejść aż głowa od nich boli, aż chcę się drzeć na cały świat, i po co komu miłość, po co skoro można się tak czuć chociażby przez minutę. / ekstaaza
|
|
|
|