 |
|
którejś nocy, nie spodziewając się,
spojrzysz w gwieździste niebo, i lekko
zatęsknisz za mną. poczujesz, że czegoś
ci brakuje, że jednak coś do mnie czujesz.
|
|
 |
|
jesteś jedynym facetem, który mnie
w ten sposób onieśmiela. kiedy
uśmiechasz się do mnie, czuje że
jestem najszczęśliwszą osobą na
świecie, ale kiedy już do mnie zagadasz
ja nie umiem nic sensownego odpowiedzieć.
|
|
 |
|
Ten wiatr co smaga, ten wiatr umacnia, ten wiatr co smaga, nas umacnia..
|
|
 |
|
może i jestem zepsutą małolatą, która czasami nienawidzi
siebie samej. może czasami denerwuję się i komplikuję
swoje życie. może jestem jeszcze mała ale potrafię bardzo kochać.
|
|
 |
|
martwym wzrokiem spoglądać będę na słońce które drażnić
będzie moje oczy i choć będziesz krzyczał, ostrzegał i tak będę
to robić na przekór wszystkim, będę w nie patrzeć martwym
wzrokiem puki mnie nie zabije. oślepnę, już nigdy nie ujrzę ciebie
już nigdy nie spojrzę w twoje oczy. nie chcę już cierpieć. nie chcę.
|
|
 |
|
twój uśmiech najciemniejszy mrok rozświetla.
|
|
 |
|
gdybyś napisał o 3 w nocy, że chcesz mnie zobaczyć,
ja bez namysłu wybiegłabym z domu. pokonałabym w
kilkanaście minut dzielące nas kilometry. nawet boso. uwierz..
|
|
 |
|
bo tego potrzebuję. bo to mnie
jara bo sprawia że nadal jestem
człowiekiem. bo to część mnie.
|
|
 |
|
ja mówię tobie walcz cały czas, a kiedy się potykasz
wstań i próbuj jeszcze raz. teraz jest twoja szansa
teraz jest twój czas silasie kocha każdego z nas.
|
|
 |
|
ociężała - ogarnij moje życie, co? bo sama już nie potrafię.
uwięziona - jestem trzymana w domu i rozliczana z czasu,
który spędzam poza tą przykrą placówką. myślą, że mnie w
ten sposób przed czymś uchronią? chyba mi zwalą więcej kłopotów
na głowę. gdy siedzę sama, zaczynam wariować z samotności i
ta druga ewa podsuwa mi samobójcze/mordercze myśli. kiedy
jeszcze jej nie było, jej zalążek kazał mi chwycić tasak i
zabić ojca. zabawne, nie?
|
|
 |
|
lubię chłonąć w siebie ciszę i ciemność nocy, gdy panuje
niskie ciśnienie i parcie na moją osobę. to mi pomaga,
bo w końcu mam w sobie wiele zła. doszłam do tego prostą
drogą. po co mam się okłamywać? altruistą i dobrą kobietą
jestem wtedy, gdy mi to pasuje. a tak to sram na wszystko,
siedzę sama na belce i myślę, jak ogarnąć swoje życie. bo
myślenia potrzebuję dużo, ale też nie mogę tego robić. nie
mogę się zabić, nie mogę też żyć. nie mogę jego zabić, ale
on też nie może żyć blisko mnie. nie mogę uciec, ale też nie
mogę zostać. jestem w klatce i kręcę się w kółko. cóż zrobić?
czuję się jak uwiązana krowa. ociężała, uwięziona, ogłupiona.
|
|
 |
|
ja nie słucham opinii ludzi, którzy mieli w ustach więcej chujów niż ja frytek
|
|
|
|