 |
|
nie jestem idealna, bo nie lubię różowego. nie zachwycam się
każdym twoim golem i nie chodzę za tobą krok w krok. nie
noszę miniówek i wysokich szpilek. nie mam tlenionych blond
włosów, a moje usta nigdy nie są pomalowane żadną szminką
i nie mam 5 centymetrowych tipsów. mogłeś uprzedzić, że
gustujesz w pustych panienkach. nie robiłabym sobie nadziei.
|
|
 |
|
a ty kup mi plastikowy pierścionek i krzyknij, że kochasz!
|
|
 |
|
król Selassie wskaże palcem winnych, żywy ogień spali ich wszystkich
więc powiedź mi gdzie sens, o małe rzeczy kłócić się i psuć innym ludziom
krew, ja pomogę tobie ty pomożesz mi, dzieląc się jest łatwiej żyć.
|
|
 |
|
czasami lepiej milczeć i udawać idiotę,
niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
|
|
 |
|
kurwa życzę ci żebyś czuł się tak jak ja,
kiedy cię widzę, żeby żal wpierdalał twoje
serce, a oczy wychodziła na wierzsz
pod wpływem nacisku łez.
|
|
 |
|
nie ma nic trudniejszego od czekania.
muszę się z tym oswoić, poczuć, że jesteś
ze mną, nawet jeżeli nie ma cię w pobliżu.
|
|
 |
|
zastanawiam się, dlaczego, ciągle
wołam twoje imię przez łzy.
|
|
 |
|
wiesz jak rozpoznać nieszczęśliwie zakochaną? na telefonie
ma ustawiony na niego inny dzwonek - innych nie musi
odbierać - za godzinę - w przypływ furii - usuwa jego numer,
każde zdjęcie i wrzeszczy nieznośnym szeptem, że ma go w
dupie. jego i całą tą zasraną miłość. potem wszystko wpisuje
od nowa, przecież zna te numery na pamięć, a zdjęcia są w
koszu - łatwo je przywrócić. nie ma na nic ochoty. jest bezwładna,
on odbiera każdy element jej tożsamości. staje się zwykłą szarą
myszką, chociaż przy ludziach tak doskonale udaje. najbardziej boli
fakt, świadomość. krzyczę w środku, że to przecież o mnie.
|
|
 |
|
gdybyś wiedział jak mnie drażnisz,
sam zdzieliłbyś się po pysku.
|
|
 |
|
nie chcę mi się już siedzieć dostępną na gg,
by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie.
nie chcę już, co dziesięć minut sprawdzać
telefonu, bo może akurat napisał smsa.
nie chcę za każdym razem wychodząc ze
szkoły rozglądać się we wszystkie strony.
|
|
 |
|
a ty wiesz o mnie tyle co świnia o gwiazdach.
|
|
 |
|
to, co dziś jest rzeczywistością,
wczoraj było nierealnym marzeniem.
|
|
|
|