głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika orihime8

minęło trzy tygodnie od rozstania. dokładnie dwadzieścia dwa dni odkąd nie zasypiam  i nie budzę się przy Tobie. i jak widzisz  jakoś nadal żyję. daję sobie świetnie radę. nie umieram bez Ciebie   o dziwo. kiedyś byłam przekonana  że jeśli wypowiesz w moim kierunku słowa 'to koniec'   umrę  od razu  zabraknie mi tlenu   a jednak mój tlen ma się dobrze. jest go pod dostatkiem. oczywiście   rusza mnie każdy Twój sms  każde połączenie od Ciebie  bo to przecież proste  że kocham Cię jeszcze bardzo mocno. kładę się spać w pustym mieszkaniu  do pustego łóżka  spoglądam na telefon i widzę kilka nieodebranych połączeń   wtedy emocje biorą górę   bo wiem  że nadal Ci zależy i wiem  że mówiłeś te słowa w gniewie   ale ja już nie potrafię  nie jestem w stanie kolejny raz wrócić  wybacz.    kissmyshoes

koosmaty dodano: 19 września 2012

minęło trzy tygodnie od rozstania. dokładnie dwadzieścia dwa dni odkąd nie zasypiam, i nie budzę się przy Tobie. i jak widzisz, jakoś nadal żyję. daję sobie świetnie radę. nie umieram bez Ciebie - o dziwo. kiedyś byłam przekonana, że jeśli wypowiesz w moim kierunku słowa 'to koniec' - umrę, od razu, zabraknie mi tlenu - a jednak mój tlen ma się dobrze. jest go pod dostatkiem. oczywiście - rusza mnie każdy Twój sms, każde połączenie od Ciebie, bo to przecież proste, że kocham Cię jeszcze bardzo mocno. kładę się spać w pustym mieszkaniu, do pustego łóżka, spoglądam na telefon i widzę kilka nieodebranych połączeń - wtedy emocje biorą górę - bo wiem, że nadal Ci zależy i wiem, że mówiłeś te słowa w gniewie - ale ja już nie potrafię, nie jestem w stanie kolejny raz wrócić, wybacz. || kissmyshoes

niedawno minęło jedenaśnie lat. wiesz  to ponad cztery tysiące dni bez Ciebie. a ja nadal nie potrafię się z tym pogodzić. nadal nie rozumiem jakim prawem Cię straciłam. nie umiem pogodzić się z tym  że odszedłeś przez głupotę innych. jedenaście lat  to tak bardzo dużo a zarazem za mało  by pójść na cmentarz  i powiedzieć 'rozumiem'. za mało by bez ścisku w sercu spojrzeć na Twoje zdjęcie  i uśmiechnąć się. za mało  by nauczyć się żyć bez Ciebie..   veriolla

veriolla dodano: 19 września 2012

niedawno minęło jedenaśnie lat. wiesz, to ponad cztery tysiące dni bez Ciebie. a ja nadal nie potrafię się z tym pogodzić. nadal nie rozumiem jakim prawem Cię straciłam. nie umiem pogodzić się z tym, że odszedłeś przez głupotę innych. jedenaście lat- to tak bardzo dużo,a zarazem za mało, by pójść na cmentarz, i powiedzieć 'rozumiem'. za mało by bez ścisku w sercu spojrzeć na Twoje zdjęcie, i uśmiechnąć się. za mało, by nauczyć się żyć bez Ciebie.. / veriolla

nie da się zapomnieć czegoś  lub kogoś tak do końca. zawsze w Naszej głowie i Naszym sercu pozostanie pewien zakamarek  pewien korytarzyk zamknięty na średnio szczelne drzwi. pewne pomieszczenie z którego wspomnienia potrafią wydobyć się w zastraszającym tempie. dlatego też warto mieć obok siebie kogoś kto będzie posiadał zapasowe zamknięcie do Naszej skrytki. kogoś kto bez wahania wejdzie do Naszej głowy  i Naszego serca   tylko po to by Nam pomóc  nie po to by ponownie Nas angażować. tak  taki ktoś to przyjaciel   najlepszy mechanik na świecie.   veriolla

veriolla dodano: 19 września 2012

nie da się zapomnieć czegoś, lub kogoś tak do końca. zawsze w Naszej głowie i Naszym sercu pozostanie pewien zakamarek, pewien korytarzyk zamknięty na średnio szczelne drzwi. pewne pomieszczenie z którego wspomnienia potrafią wydobyć się w zastraszającym tempie. dlatego też warto mieć obok siebie kogoś kto będzie posiadał zapasowe zamknięcie do Naszej skrytki. kogoś kto bez wahania wejdzie do Naszej głowy, i Naszego serca - tylko po to by Nam pomóc, nie po to by ponownie Nas angażować. tak, taki ktoś to przyjaciel - najlepszy mechanik na świecie. / veriolla

Chciałabym kiedyś wejść do jej wnętrza i zrozumieć co w nim widzi.  W mężczyźnie  który za każdym razem rujnuje jej życie na nowo. Dorosłym mężczyźnie  który ma inne upodobania  cele i pragnienia. W tym  który traktuje ją jak szmatę  dziwkę  dupę i cycki. Kim on jest  że ona wciąż tak za nim szaleje ?! Czy ona jest tak naiwna czy tak potężnie zakochana w niewłaściwym człowieku ? Dlaczego pozwala sobie na upokorzenie i ból ? Jak jej pomóc ?   k.sz

kolorowy.szatan dodano: 18 września 2012

Chciałabym kiedyś wejść do jej wnętrza i zrozumieć co w nim widzi. W mężczyźnie, który za każdym razem rujnuje jej życie na nowo. Dorosłym mężczyźnie, który ma inne upodobania, cele i pragnienia. W tym, który traktuje ją jak szmatę, dziwkę, dupę i cycki. Kim on jest, że ona wciąż tak za nim szaleje ?! Czy ona jest tak naiwna czy tak potężnie zakochana w niewłaściwym człowieku ? Dlaczego pozwala sobie na upokorzenie i ból ? Jak jej pomóc ? / k.sz

Przegrać po to  aby inni wygrali  to czasem więcej niż wygrać.   .

buziaczek.and.cukiereczek dodano: 17 września 2012

Przegrać po to, aby inni wygrali, to czasem więcej niż wygrać. / .

Musisz mieć w sobie siły żeby temu życiu sprostać.   .

buziaczek.and.cukiereczek dodano: 17 września 2012

Musisz mieć w sobie siły żeby temu życiu sprostać. / .

Warto próbować  bo sukces uszczęśliwia  a porażka poucza.   .

buziaczek.and.cukiereczek dodano: 17 września 2012

Warto próbować, bo sukces uszczęśliwia, a porażka poucza. / .

Wszystko  co udaje ci się zdobyć  to tylko kolejna rzecz  którą stracisz.   .

buziaczek.and.cukiereczek dodano: 17 września 2012

Wszystko, co udaje ci się zdobyć, to tylko kolejna rzecz, którą stracisz. / .

Nieodwracalnie zmienione wszystko.   .

buziaczek.and.cukiereczek dodano: 17 września 2012

Nieodwracalnie zmienione wszystko. / .

  Życie mi uratowałaś.   Nie szkodzi.

misspandora dodano: 17 września 2012

- Życie mi uratowałaś. - Nie szkodzi.

Dziekuję :   teksty kolorowy.szatan dodał komentarz: Dziekuję :)) do wpisu 17 września 2012
Rozmyślała o własnym życiu – w ten zupełnie niewiarygodny sposób przypisany samobójcom – i zastanawiała się jak bardzo bolałoby zderzenie z chodnikiem.  Powolne  ale jakże smutne myśli przerwał dźwięk otwieranych drzwi. I jego głos  pozbawiony niepewności czy niepokoju  tak beztrosko ciekawy. „Co robisz?” spytał przechodząc przez pokój.  Wtedy skoczyła.  Z parapetu na podłogę. Wtuliła się w jego ciepłe ramiona. „Co tam?” zagadnął. „Jesteś moim światłem” powiedziała i obserwowała jak uśmiech rozświetla jego twarz. A potem przytuliła głowę do jego klatki piersiowej i słuchając bicia jego serca napawała się jego zapachem.    CZĘŚĆ 2

marlies dodano: 16 września 2012

Rozmyślała o własnym życiu – w ten zupełnie niewiarygodny sposób przypisany samobójcom – i zastanawiała się jak bardzo bolałoby zderzenie z chodnikiem. Powolne, ale jakże smutne myśli przerwał dźwięk otwieranych drzwi. I jego głos, pozbawiony niepewności czy niepokoju, tak beztrosko ciekawy. „Co robisz?” spytał przechodząc przez pokój. Wtedy skoczyła. Z parapetu na podłogę. Wtuliła się w jego ciepłe ramiona. „Co tam?” zagadnął. „Jesteś moim światłem” powiedziała i obserwowała jak uśmiech rozświetla jego twarz. A potem przytuliła głowę do jego klatki piersiowej i słuchając bicia jego serca napawała się jego zapachem. // CZĘŚĆ 2

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć