głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika orihime8

Jeśli kochasz kogoś szczerą miłością  w Twoim słowniku nie występuje wyraz ' zdrada' . Kompletnie nie znasz jego znaczenia.  k.sz

kolorowy.szatan dodano: 31 sierpnia 2012

Jeśli kochasz kogoś szczerą miłością, w Twoim słowniku nie występuje wyraz ' zdrada' . Kompletnie nie znasz jego znaczenia. /k.sz

otóż to    teksty kolorowy.szatan dodał komentarz: otóż to ;) do wpisu 30 sierpnia 2012
Kiedy coś się kończy wracamy myślą do początku. Głupia sprawa. Początki są najlepsze. Wtedy chyba najsilniej zależy. Wszystko jest nowe  świeże. Później zaczyna się jazda pod górkę. Problemy  rutyna  nuda   wszystko to kryje się między wierszami uczuć  a z czasem zdajemy sobie sprawę  jaki to był kicz. Pamiętam  jak ją kochałem  a teraz kochając tylko cierpię. Czy wszystko musi się tak skończyć? Smutkiem? Łzami? Nie. Nic nie istnieje! Można kochać pół roku  rok  pięć lat  albo całe życie   bo gdy coś się rozpada  to nie znaczy  że się nie kochało. To tylko świadczy o tym  że nie miało się na tyle siły  by dalej o to walczyć. Nie wszystko zaczyna się tylko raz. Ani nic raz się nie kończy. Miłość  pomimo tego  że wydaje się najbardziej paradoksalnym i cynicznym uczuciem w życiu człowieka  jest zarazem czymś najbardziej wyjątkowym  czymś  czego każdy pragnie.

kolorowy.szatan dodano: 30 sierpnia 2012

Kiedy coś się kończy wracamy myślą do początku. Głupia sprawa. Początki są najlepsze. Wtedy chyba najsilniej zależy. Wszystko jest nowe, świeże. Później zaczyna się jazda pod górkę. Problemy, rutyna, nuda - wszystko to kryje się między wierszami uczuć, a z czasem zdajemy sobie sprawę, jaki to był kicz. Pamiętam, jak ją kochałem, a teraz kochając tylko cierpię. Czy wszystko musi się tak skończyć? Smutkiem? Łzami? Nie. Nic nie istnieje! Można kochać pół roku, rok, pięć lat, albo całe życie - bo gdy coś się rozpada, to nie znaczy, że się nie kochało. To tylko świadczy o tym, że nie miało się na tyle siły, by dalej o to walczyć. Nie wszystko zaczyna się tylko raz. Ani nic raz się nie kończy. Miłość, pomimo tego, że wydaje się najbardziej paradoksalnym i cynicznym uczuciem w życiu człowieka, jest zarazem czymś najbardziej wyjątkowym, czymś, czego każdy pragnie.
Autor cytatu: jannek

Na moim nagrobku niech będzie widniał napis:  Co się głupio gapisz ? Też wolałabym leżeć teraz na plaży !

misspandora dodano: 30 sierpnia 2012

Na moim nagrobku niech będzie widniał napis: "Co się głupio gapisz ? Też wolałabym leżeć teraz na plaży !"

każda z nas  od razu wie czy chce przelecieć  poślubić czy zabić faceta.

kolorowy.szatan dodano: 29 sierpnia 2012

każda z nas, od razu wie czy chce przelecieć, poślubić czy zabić faceta.
Autor cytatu: niekoffana

popatrzył na mnie z wściekłością w oczach  wziął głęboki oddech  po czym wyraźnie powiedział: 'to koniec  Żaklina..'. następnie odwrócił się  i poszedł w kierunku swojego samochodu. bez żadnych wyjaśnień  bez żadnych innych słów  po prostu mnie zostawił  dopiero chwilę potem odwrócił się jeszcze w moim kierunku  krzycząc: ' za bardzo się ranimy '. stałam tam jak wryta. nie potrafiłam wydobyć z siebie słowa. łzy zaczęły lecieć mi ciurkiem. rozpadliśmy się  kolejny raz...    kissmyshoes

koosmaty dodano: 29 sierpnia 2012

popatrzył na mnie z wściekłością w oczach, wziął głęboki oddech, po czym wyraźnie powiedział: 'to koniec, Żaklina..'. następnie odwrócił się, i poszedł w kierunku swojego samochodu. bez żadnych wyjaśnień, bez żadnych innych słów, po prostu mnie zostawił, dopiero chwilę potem odwrócił się jeszcze w moim kierunku, krzycząc: ' za bardzo się ranimy '. stałam tam jak wryta. nie potrafiłam wydobyć z siebie słowa. łzy zaczęły lecieć mi ciurkiem. rozpadliśmy się, kolejny raz... || kissmyshoes

usiadła na łóżku  próbując powstrzymać łzy. spoglądała w okno   na zewnątrz strasznie wiało  a krople deszczu co chwila uderzały o szybę. 'więc to koniec?'  zapytał  stojąc za Nią  i nerwowo paląc fajkę. milczała. 'powiedz coś wreszcie'   powiedział już bardziej nerwowo. 'wyjdź'   cicho szepnęła  odwracając się w Jego stronę. 'tylko tyle jesteś w stanie mi powiedzieć  po czterech latach?' krzyknął. 'wynoś się'  wydarła się najgłośniej jak potrafiła  po czym rzuciła w Jego kierunku ramką z ich wspólnym zdjęciem. odsunął się  patrząc z przerażeniem. zabrał swoją kurtkę  udając się w kierunku wyjścia. 'żałuję. zmarnowałem na Ciebie tyle czasu'   powiedział  zamykając drzwi. gdy tylko wyszedł  osunęła się na podłogę  zasłaniając buzię ręką  by tylko nie krzyczeć. by tylko nie pokazać jak bardzo ją to boli  by tylko znowu nie być tą słabszą...   veriolla

veriolla dodano: 28 sierpnia 2012

usiadła na łóżku, próbując powstrzymać łzy. spoglądała w okno - na zewnątrz strasznie wiało, a krople deszczu co chwila uderzały o szybę. 'więc to koniec?'- zapytał, stojąc za Nią, i nerwowo paląc fajkę. milczała. 'powiedz coś wreszcie' - powiedział już bardziej nerwowo. 'wyjdź' - cicho szepnęła, odwracając się w Jego stronę. 'tylko tyle jesteś w stanie mi powiedzieć, po czterech latach?'-krzyknął. 'wynoś się'- wydarła się najgłośniej jak potrafiła, po czym rzuciła w Jego kierunku ramką z ich wspólnym zdjęciem. odsunął się, patrząc z przerażeniem. zabrał swoją kurtkę, udając się w kierunku wyjścia. 'żałuję. zmarnowałem na Ciebie tyle czasu' - powiedział, zamykając drzwi. gdy tylko wyszedł, osunęła się na podłogę, zasłaniając buzię ręką, by tylko nie krzyczeć. by tylko nie pokazać jak bardzo ją to boli, by tylko znowu nie być tą słabszą... / veriolla

miliony razy powtarzał  że mu zależy. prosił  bym dała mu szansę. stałam  wpatrzona w Niego obojętnie. odmawiałam. za każdym razem słyszał ode mnie słowa: ' nie  daj sobie spokój'. walczył  długo. raniłam Go najmocniej jak tylko potrafiłam. bawiłam się Nim jak lalką. był na każde moje skinienie. dzisiaj Go nie ma. raz w życiu odpowiedziałam mu 'tak'  na pytanie  które pamiętać będę do końca życia: 'nie mam z Nim szans?'. nie miał  absolutnie żadnych. dziś  przechodząc obok mnie  nie jest w stanie nawet uśmiechnąć się do mnie. a gdy od czasu do czasu odezwie się   zawsze czuję ten żal bijący od Niego  i mam świadomość  że postapiłam źle   ale była to pewnego rodzaju ochrona. chroniłam Go przed pocałunkami  w których wyobrażałabym sobie Jego jako kogoś innego. chroniłam Go przed dotykiem  przy którym ja czułabym całkiem inne ciało  i inną osobę. chroniłam Go przed całkowitym zniszczeniem   takim  przez które przeszłam ja.   veriolla

veriolla dodano: 28 sierpnia 2012

miliony razy powtarzał, że mu zależy. prosił, bym dała mu szansę. stałam, wpatrzona w Niego obojętnie. odmawiałam. za każdym razem słyszał ode mnie słowa: ' nie, daj sobie spokój'. walczył, długo. raniłam Go najmocniej jak tylko potrafiłam. bawiłam się Nim jak lalką. był na każde moje skinienie. dzisiaj Go nie ma. raz w życiu odpowiedziałam mu 'tak', na pytanie, które pamiętać będę do końca życia: 'nie mam z Nim szans?'. nie miał, absolutnie żadnych. dziś, przechodząc obok mnie, nie jest w stanie nawet uśmiechnąć się do mnie. a gdy od czasu do czasu odezwie się - zawsze czuję ten żal bijący od Niego, i mam świadomość, że postapiłam źle - ale była to pewnego rodzaju ochrona. chroniłam Go przed pocałunkami, w których wyobrażałabym sobie Jego jako kogoś innego. chroniłam Go przed dotykiem, przy którym ja czułabym całkiem inne ciało, i inną osobę. chroniłam Go przed całkowitym zniszczeniem - takim, przez które przeszłam ja. / veriolla

i czekałam na ten list   który obiecał mi   że kiedyś go napisze.. tak bardzo bym go chciała .. zobaczyć co czuje .. chociaż wiem ..

kolorowaaaaaaa dodano: 28 sierpnia 2012

i czekałam na ten list , który obiecał mi , że kiedyś go napisze.. tak bardzo bym go chciała .. zobaczyć co czuje .. chociaż wiem ..

chciałam cię tylko uszczęśliwić ..

kolorowaaaaaaa dodano: 28 sierpnia 2012

chciałam cię tylko uszczęśliwić ..

jest łysy  i ma tatuaże. jest napakowany. idąc miastem  zawsze pali fajkę. klnie jak popierdolony. często się bije  przez co na Jego ciele co troche pojawia się coraz to nowsza blizna. kocha prędkość  a co za tym idzie w końcu uzbierał na swoje ukochane subaru. ludzie mówią o Nim  że jest zły   że handluje  i   że ćpa. prawda jest taka  że jest uczciwy. fakt   faktem   jak każdy lubi polecieć po nosie  czy zajarać trawę  ale nigdy nie tknął się dilerki. mama tak często powtarzała  że źle przy Nim skończę. i co ? nadal się przyjaźnimy. uwielbiam Go jako człowieka. ma cudowne serce i wspaniałe poczucie humoru. tak często mnie rozumie  i zawsze jest przy mnie. i nie obchodzą mnie plotki na Jego temat  nie obchodzi mnie zdanie nikogo  na temat człowieka przy którym czuję się tak cudownie swobodnie  i który zrobiłby dla mnie bardzo wiele  z wzajemnością.    kismyshoes

koosmaty dodano: 27 sierpnia 2012

jest łysy, i ma tatuaże. jest napakowany. idąc miastem, zawsze pali fajkę. klnie jak popierdolony. często się bije, przez co na Jego ciele co troche pojawia się coraz to nowsza blizna. kocha prędkość, a co za tym idzie w końcu uzbierał na swoje ukochane subaru. ludzie mówią o Nim, że jest zły , że handluje, i , że ćpa. prawda jest taka, że jest uczciwy. fakt , faktem - jak każdy lubi polecieć po nosie, czy zajarać trawę, ale nigdy nie tknął się dilerki. mama tak często powtarzała, że źle przy Nim skończę. i co ? nadal się przyjaźnimy. uwielbiam Go jako człowieka. ma cudowne serce i wspaniałe poczucie humoru. tak często mnie rozumie, i zawsze jest przy mnie. i nie obchodzą mnie plotki na Jego temat, nie obchodzi mnie zdanie nikogo, na temat człowieka przy którym czuję się tak cudownie swobodnie, i który zrobiłby dla mnie bardzo wiele- z wzajemnością. || kismyshoes

'może wyjazd?'   dostałam od Niego smsa  po całym dniu milczenia.'wyjazd?gdzie kiedy?' odpisałam.zadzwonił  witając mnie słowami: 'na zawsze. wyjedźmy stąd. może to jedyna opcja uratowania związku'. nie wierzyłam w to co mówił. zostawić wszystko? wyjechać? tylko po to by uratować coś  co mimo wszystko   wisi już na włosku? 'nie wyobrażam sobie tego' odpowiedziałam. 'to sobie wyobraź. tylko Nasza piątka  w całkiem innym kraju  może nawet na innym kontynencie'  namawiał. 'przecież my się rozpadamy'   powiedziałam  ze łzami w oczach. 'a pozwolisz Nam się rozpaść do końca? przemyśl to'   powiedział  po czym rozłączył się. usiadłam na podłodze  próbując powstrzymać łzy. tak  rozpadamy się. nie  nie wiemy dlaczego..    kissmyshoes

koosmaty dodano: 27 sierpnia 2012

'może wyjazd?' - dostałam od Niego smsa, po całym dniu milczenia.'wyjazd?gdzie,kiedy?'-odpisałam.zadzwonił, witając mnie słowami: 'na zawsze. wyjedźmy stąd. może to jedyna opcja uratowania związku'. nie wierzyłam w to co mówił. zostawić wszystko? wyjechać? tylko po to by uratować coś, co mimo wszystko - wisi już na włosku? 'nie wyobrażam sobie tego'-odpowiedziałam. 'to sobie wyobraź. tylko Nasza piątka, w całkiem innym kraju, może nawet na innym kontynencie'- namawiał. 'przecież my się rozpadamy' - powiedziałam, ze łzami w oczach. 'a pozwolisz Nam się rozpaść do końca? przemyśl to' - powiedział, po czym rozłączył się. usiadłam na podłodze, próbując powstrzymać łzy. tak, rozpadamy się. nie, nie wiemy dlaczego.. || kissmyshoes

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć