 |
|
zamiast być w czymś, jestem tylko pomiędzy
|
|
 |
|
przekraczam granice, między nami przemycam emocje
|
|
 |
|
nigdy nie pozbędę się tego, o czym milczę
|
|
 |
|
dławię się w tym świecie obłudy i blichtru, tutaj nie ludzie, ale manekiny, nie dusze, lecz pokrowce. ni ducha, ni wiary prawdziwego nie ma, tylko symbole i zewnętrzne znaki ducha i wiary
|
|
 |
|
jak się rozstać z twoimi upartymi ustami
|
|
 |
|
nie ma związku bez kłótni, bez łez i żalu, bez wkurwienia i morza wódki po rozstaniu
|
|
 |
|
i nie wiem czy mnie kocha, czy to ja nie mogę przestać jej
|
|
 |
|
chcę się naćpać kochanie tobą i chodzić naćpany doba za dobą
|
|
 |
|
dzień bez ciebie, nic nie wart jest. dzień bez ciebie, traci swój smak
|
|
 |
|
tyle pytań chcę ci zadać, które mi w głowie siedzą, ale zbyt boję się, że zadasz mi ból odpowiedzią
|
|
 |
|
powiedz jedno słowo właśnie tego potrzebuję, każ mi oddychać, bo bez ciebie już nie umiem
|
|
 |
|
na pewno znasz takie noce ten destrukcyjny moment, w którym każda myśl waży grubo ponad tonę
|
|
|
|