 |
|
Zamykam powieki, przygryzam wargi walcząc sama ze sobą żeby tylko się nie rozpłakać. No i kurwa jakoś mi to wcale nie wychodzi. Znowu się rozklejam jak małe dziecko, kurde potrzebuję Cię.
|
|
 |
|
Bo przez Ciebie się zamykam, zawijam się w kokon uciekając nagłym atakiem Twoich dobitnie dobranych słów które trafiają prosto w moje serce.
|
|
 |
|
Puściłeś mą dłoń specjalnie, odszedłeś zostawiając mnie. Z początku nie mogłam się odnaleźć a teraz? Myślę , że zrobiłeś coś dobrego bo mam nową kartę i szansę.
|
|
 |
|
Tak trudno jest utrzymywać ze mną stałe relacje, chyba jestem jakaś dziwna.
|
|
 |
|
Wierzę w Ciebie, siebie i nas razem wziętych. We dwoje raźniej się podnieść i stawić czoła temu wszystkiemu.
|
|
 |
|
Pamiętaj zawsze walcz o swoje, chociaż i nie wiem co miałoby się dziać. Goń za marzeniami i je spełniaj!
|
|
 |
|
Nie wiem po co było tyle płaczu skoro i tak cały czas radzę sobie sama, po prostu chłopcze wybiłeś mnie z rytmu. Ale na szczęście wiedziałam kiedy Ci spierdolić.
|
|
 |
|
i to było niebo. chyba nie, bo piekło.
|
|
 |
|
kiedyś myśl ma była wesoła szczęśliwa i optymistyczna jak światło u świtu, teraz została jedynie szara do szpiku swej kości i zmierzchu.
|
|
 |
|
milosc już dawno przestała byc lekarstwem, zacpana nienawiscia umarła na klatce
|
|
 |
|
i chociaż jesteś na wyciągnięcie ręki, tak trudno sięgnąć do Ciebie sercem
|
|
 |
|
co mogę Ci dać jak Gural i co powiedzieć jak Pezet?
|
|
|
|