 |
|
wybacz zazdrość, bo tak mało trzeba by Cię zranić
ale nie ciężko być zazdrosnym kiedy dobrze znam Cię
i Twój charakter, nie jesteś lepsza ode mnie
kiedy ja robiłem świństwa, Ty musiałaś też polecieć
mówisz "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
|
|
 |
|
nie odpychaj mnie daleko, bo nie pamiętam tu drogi
wbiłem nóż setki razy, by potem zaszyć te rany
ale nie da rady by wyczyścić także Twoją pamięć
|
|
 |
|
zamykam oczy w samotności i otwieram je co rano
też tak, smak porannej kawy już nie jest ten sam
Twoja połowa łóżka wciąż pusta jest
a Twe usta od dawna nie całują mnie
|
|
 |
|
nawet małe dzieci mają kogoś kogo mogą przytulać, a ja nie
|
|
 |
|
mam wrażenie że ludzie myślą że jak ktoś jest brzydki, głupi czy gruby to można mu robić przykrość bo nie ma uczuć czy coś
|
|
 |
|
gdyby dorośli mieli pojęcie co dzieje się w tych szkołach, rozumieli by dlaczego nie chcemy tam chodzić
|
|
 |
|
Miałam nie żyć już przeszłością i kurwa wciąż do niej wracam gubiąc się.
|
|
 |
|
Nie mogę wziąć tego pieprzonego oddechu, duszę się. Chcę się dusić, chcę..
|
|
 |
|
Po Twoim odejściu robię się coraz bardziej chłodna, odpychając wokół wszystkich. Miałeś być i Cię nie ma. Więc jaki wniosek? Skoro mnie zostawiłeś , to i każdy tak zrobi.
|
|
 |
|
Jedynym sensownym wyjściem będzie teraz pójść się najebać.
|
|
 |
|
Miałeś tu obok mnie być, miałeś więc wracaj.
|
|
 |
|
Ta tęsknota powoli mnie rozpierdala.
|
|
|
|