 |
|
Pierdolę głupoty byle nie myśleć. Zaprzątam głowę błahostkami próbując wybić sobie Ciebie z głowy i jakoś mi wcale to nie wychodzi..
|
|
 |
|
Ughhh , tak mogę szczerze się przyznać do tego , że boję się uczuć. Boję się dawać siebie całej gdyż nigdy nie dostanę pieprzonej gwarancji od osoby w której ulokuję swoje uczucia. Tyle razy moje zaufanie było już nadużywane , że chuj już nie wierzę.
|
|
 |
|
dla Ciebie zawsze byłam druga, wiem Ty dla mnie mogłeś być tym pierwszym mówiłeś mi, że nam się uda chcieć, że razem będziemy bezpieczni tyle razy chciałam ufać Tobie ciągle udowadniasz, że myliłam się
|
|
 |
|
mówiłeś, że będzie Ci ciężko beze mnie
widzę, że radzisz sobie bardzo dobrze
|
|
 |
|
nie jestem na co dzień romantykiem więc uwierz to co mówię niekoniecznie powtórzyłbym w tłumie
|
|
 |
|
brakuje kilku iskier by rozpalić płomień
|
|
 |
|
i krzyczę 'weź mnie ratuj', kiedy patrzysz w moje oczy
|
|
 |
|
coś we mnie umarło i leżałam w łóżku we łzach całą noc sama, bez Ciebie obok
|
|
 |
|
improwizujemy uśmiech i ból. pasujemy wszędzie, tylko nie tu
|
|
 |
|
ej czuję się obca znów, a przecież kurwa miało być pięknie tu. i znów sama jak pierdolony palec
|
|
 |
|
obojętność wchodzi w nawyk
|
|
|
|