 |
|
to pieprzone życie, odbiera Ci wrażliwości resztki, wierz mi, takie właśnie jest życie. [Onar♥]
|
|
 |
|
z oczekiwaniem na dzień w którym w końcu coś się zmieni . / Katy ♥
|
|
 |
|
Zawsze był całym moim światem, w którym pokładałam wszelkie nadzieje. Był moją bezpieczną przystanią. Moją definicją szczęścia.
|
|
 |
|
Poważny błąd jaki przez cały czas robię, to zbyt szybko przywiązuję się do ludzi.
|
|
 |
|
Nie żałuję, że pojawiła się w moim życiu i mimo wszystko pozostawiła po sobie burdel i znamiona. Nie można żałować czegoś, co wywoływało na naszej twarzy uśmiech. Zawsze będę o niej pamiętał, mimo wszystko.
|
|
 |
|
Zatrzymajmy czas choć na chwilę. Dajmy się ponieść wyobraźni. Podobno szczęśliwi czasu nie liczą. Zatraćmy się w swych marzeniach. Zróbmy raz w życiu coś dla siebie. Uszczęśliwmy swoje marne dusze, przepełnione smutkiem i rozpaczą. Nie dajmy sobą manipulować. Stańmy się niezależni. Róbmy to co uważamy za stosowne. A opinii innych zwyczajnie nie słuchać. Zignorować tych, którzy podcinają Nam skrzydła. Bądźmy ludźmi z perspektywami na przyszłość. Dążmy do swoich wyznaczonych celów, bez względu na wszystko.
|
|
 |
|
Za daleko, aby rozpocząć nowe życie, za blisko, by kontynuować obecne. Wysuszone, zmęczone dłonie upadają tuż obok bukieciku stokrotek. Upada wilgotne spojrzenie, upada smutek z nadzieją. Biegnę do drzwi, by Cię wpuścić... Zapomniałam, że wybrałeś piąty z czterech kątów. Mija mnie strażnik niezupełnych przeświadczeń, jego chwiejny wzrok czepia się moich zmarzniętych uszu. Uwiesza się moich rzęs, które nie wabią już jak kiedyś. To mój ostatni wdech, możemy bawić się dalej. Duszę się i wołam o jedno wolne słowo, ściśnięta w pociągu wyznawców spuchniętych roczników. Gubię się w tej karuzeli zagadnień, zmęczony klaun zmywa makijaż i z powrotem jest włączony do społeczeństwa. Kiszki marsza grają, marsza pogrzebowego. Wspinam się po Twoich słowach do studni proroctw, szukam zaginionych płomyków historii. /Kasia Ł.
|
|
 |
|
Miałeś być przy mnie, zawsze. Bez względu na wszystko. Miałeś być, wspierać, pocieszać. Chciałam czuć się bezpieczna - a bezpieczeństwo jest gwarantowane tylko w Twoich ramionach. Chciałam czuć się ważna, kochana, doceniona. Pomyliłam się. Zostawiłeś mnie wykorzystując pierwszą lepszą okazję. 'Kocham Cię' wymawiane z Twoich ust stało się kompletnie bez znaczenia. Twoje '' przepraszam'' zaczęłam traktować jak przecinek bądź zwykłą kropkę. Zniszczyłeś wszystko. Zniszczyłeś Nas. Zniszczyłeś Naszą miłość.
|
|
 |
|
Przecież go kochałam. Był dla mnie wszystkim. Nie widziałam po za nim świata. Wykorzystał to doskonale. Zostawił mnie. Zniknął. Pomimo tego, że minęło już tyle czasu, to nadal Go pragnę. Nadal go potrzebuję. Nadal go kocham.
|
|
|
|