 |
|
dusza wolny twór, bez kotwicy się porusza; życie to zaś szkoła, uczyć ma, człowieka skruszać; a nauka - powtarzanie, repetitio est mater studiorum, nie można więc zapominać, czy pięknego zapachu czy wstrętnego odoru...
|
|
 |
|
sugerowałbym kasację, scen i wspomnień, w końcu lepiej dla duszy, niż pamiętać, zapomnieć
|
|
 |
|
Zgubił mnie po drodze. Między litrem wypitej wódki, a trzecim skrętem.
|
|
 |
|
Nie chcę uciekać w nicość, ciągle zmiany szukać
Po co zmieniać wszystko, jak nasz świat jest tutaj
To nasza rzeźba tylko i może nam się udać
Największa perła z istot?-chcę jej zaufać
|
|
 |
|
im większe szczęście, tym mniej należy mu ufać.
|
|
 |
|
Kocham muzykę, ale dzwonię żeby cię usłyszeć
Wracam, żeby cię zobaczyć, padam na pysk
I czy to kurwa nie znaczy już nic?
|
|
 |
|
I nie ma ciebie znow żyłem by się zniszczyć,
Młody bóg ulic, pieprzył wszystko i wszystkich
|
|
 |
|
Byli szybcy i wściekli, mieli apetyt na siebie od zawsze.
|
|
 |
|
mam jedną zasadę, chcesz, czy nie chcesz musisz dawać radę
|
|
 |
|
Czy musimy mieć wszystko? Zobacz. Może czasem ci wystarczy połowa.
|
|
 |
|
Dziś możemy mieć tak wiele, ale po co niby jest nam aż tyle?
Może czasem zamiast za wszelką cenę biec na przedzie lepiej zostać w tyle?
|
|
 |
|
Nie wyjdziesz stąd, bo nie wyjdzie to. Wciąż nie widzisz, że to dziwne, co?
|
|
|
|