 |
|
Teraz już chciałabym tylko, żebyś żałował. I żebyś tęsknił. Żebyś pamiętał. Niech Cię to niszczy.
|
|
 |
|
na następny dzień zwyczajnie wstaniesz, jak gdyby nigdy nic. i będziesz zapominać. równie łatwo jak o chodzeniu czy oddychaniu. i pójdziesz do kuchni. wyciągniesz z szafki filiżankę, z której jeszcze wczoraj pił u Ciebie herbatę. i zrobisz sobie kawę. tą, jego ulubioną od której zaczynaliście każdy z poranków. filiżankę postaw na blacie, na którym jeszcze wczorajszego wieczoru się kochaliście. a później siądź przy stole i krojąc bułkę zastanawiaj się czy noża nie przeznaczyć do innych celów. miłego zapominania.
|
|
 |
|
Pozbieraj się, przecież trzeba walczyć.
|
|
 |
|
Czasem w życiu jak w czyścu. Musisz przejść przez piekło, żeby trafić do nieba.
|
|
 |
|
Mógłbyś mnie kochać, nienawidzić, wykorzystywać, rozkochiwać coraz bardziej, uszczęśliwiać, być powodem moich łez, nosić na rękach, całować, przytulać, pisać całymi dniami. Wszystko byłoby lepsze niż obojętność, wiesz?
|
|
 |
|
Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie
zrezygnujesz z niego nigdy. Choćby nie wiem co
zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz,
nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz
się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na
telefon, oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz
to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o
jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem,
każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie
możesz się poddać, bo TA osoba jest wszystkim co
masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. Jest czymś
więcej niż tlen, jest sensem każdego Twojego dnia,
każdych Twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz
podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. Tak,
to właśnie jest miłość .
|
|
 |
|
Myślelismy że to bez sensu,teraz śmiejemy się, że mogliśmy tak myśleć
|
|
 |
|
Spod fotela wyciągasz broń
I choć nie umiesz strzelać, to strzelisz mu w
skroń.
|
|
 |
|
Z samotnością w sercu, z pragnieniem w
głodnych oczach, z rezygnacją w dłoniach.
Kocham.
|
|
 |
|
- w czym w ogóle można mierzyć szczęście? Jest jakaś miara?
- no, promile.
|
|
 |
|
Trying to swim but you’re sinking like a stone,
alone
|
|
|
|