głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika opowiedzmijakterazpachniesz

mogłeś mnie karmić każdym najdziwniejszym kłamstwem  mówić mi wszystko co chcę usłyszeć  bawić się mną jak marionetką  byłam zabawką w Twoich rękach   pacynką   którą bawił się cały świat   głupia naiwność zniszczyła resztkę zdrowej podświadomości   emptej

emptej dodano: 21 lipca 2011

mogłeś mnie karmić każdym najdziwniejszym kłamstwem, mówić mi wszystko co chcę usłyszeć, bawić się mną jak marionetką, byłam zabawką w Twoich rękach , pacynką , którą bawił się cały świat , głupia naiwność zniszczyła resztkę zdrowej podświadomości / emptej

:  teksty emptej dodał komentarz: :* do wpisu 21 lipca 2011
zgubiliśmy się gdzieś w uczuciach   zgubiliśmy magię wzajemniej obecności   czucie minęło   znajomość się skończyła   jednak w mej zniszczonej podświadomości zawsze będziesz górował jako najważniejsza osoba mojego życia   emptej

emptej dodano: 21 lipca 2011

zgubiliśmy się gdzieś w uczuciach , zgubiliśmy magię wzajemniej obecności , czucie minęło , znajomość się skończyła , jednak w mej zniszczonej podświadomości zawsze będziesz górował jako najważniejsza osoba mojego życia / emptej

zafascynowałeś mnie czymś   czego nie potrafię opisać  byłeś w stanie namalować na mojej twarzy uśmiech w niespełna kilka chwil   zniknąłeś tak szybko jak szybko znikały moje smutki   w momencie Twojej obecności przy mnie   emptej

emptej dodano: 21 lipca 2011

zafascynowałeś mnie czymś , czego nie potrafię opisać, byłeś w stanie namalować na mojej twarzy uśmiech w niespełna kilka chwil , zniknąłeś tak szybko jak szybko znikały moje smutki , w momencie Twojej obecności przy mnie / emptej

gdzieś w  marzeniach kroczysz jeszcze obok mnie  pełny szczęścia . Kroczysz jako osoba   przy której każdy problem zamienia się w błahostkę . wszystko to jest takie realne   poza tym  że jeszcze będzie tak   jak było kiedyś   emptej

emptej dodano: 20 lipca 2011

gdzieś w marzeniach kroczysz jeszcze obok mnie, pełny szczęścia . Kroczysz jako osoba , przy której każdy problem zamienia się w błahostkę . wszystko to jest takie realne , poza tym, że jeszcze będzie tak , jak było kiedyś / emptej

wrzesień? osiem kilo na plecach i On. co czterdzieści pięć minut.

definicjamiloscii dodano: 20 lipca 2011

wrzesień? osiem kilo na plecach i On. co czterdzieści pięć minut.

zupełnie świadomie wybieram Ten kawałek w odtwarzaczu. ten tak dotkliwie opisujący sytuację w której utknęliśmy  w której pogubiliśmy się do maksimum pozostawiając za sobą wszelkie strzępki nadziei. moment  w którym nagle otrzeźwieliśmy przywołując na powrót rozsądek. w którym ja rozszarpałam słowami Jego serce  a On tym ostatnim pocałunkiem   ostatecznie zabił moje wszystko. chwila  kiedy łzy były tak normalne  a ból oznaczał czynnik  który miał zarówno Jego  jak i mnie  nigdy nie opuścić.

definicjamiloscii dodano: 20 lipca 2011

zupełnie świadomie wybieram Ten kawałek w odtwarzaczu. ten tak dotkliwie opisujący sytuację w której utknęliśmy, w której pogubiliśmy się do maksimum pozostawiając za sobą wszelkie strzępki nadziei. moment, w którym nagle otrzeźwieliśmy przywołując na powrót rozsądek. w którym ja rozszarpałam słowami Jego serce, a On tym ostatnim pocałunkiem - ostatecznie zabił moje wszystko. chwila, kiedy łzy były tak normalne, a ból oznaczał czynnik, który miał zarówno Jego, jak i mnie, nigdy nie opuścić.

przyjaciel to osoba  która bez względu na sytuację: w przypadku śmierci dziadka  zdechnięcia chomika  czy chociażby zafarbowania najlepszej sukienki   będzie wiedziała co robić. nie rzuci pustego 'ułoży się  jestem z Tobą' po czym odejdzie  cicho zamykając za sobą drzwi. zwyczajnie zmusi nas do patrzenia sobie w oczy  usiądzie tuż przed nami i będzie milczeć  że świadomością  że teraz tylko tego potrzebujemy. ciepła bezwzględnej obecności  bez szeptu jakichkolwiek słów.

definicjamiloscii dodano: 20 lipca 2011

przyjaciel to osoba, która bez względu na sytuację: w przypadku śmierci dziadka, zdechnięcia chomika, czy chociażby zafarbowania najlepszej sukienki - będzie wiedziała co robić. nie rzuci pustego 'ułoży się, jestem z Tobą' po czym odejdzie, cicho zamykając za sobą drzwi. zwyczajnie zmusi nas do patrzenia sobie w oczy, usiądzie tuż przed nami i będzie milczeć, że świadomością, że teraz tylko tego potrzebujemy. ciepła bezwzględnej obecności, bez szeptu jakichkolwiek słów.

kiedyś nie mogłeś znieść widoku moich łez dziś sam mnie do nich prowokujesz   emptej

emptej dodano: 20 lipca 2011

kiedyś nie mogłeś znieść widoku moich łez dziś sam mnie do nich prowokujesz / emptej

czas zapomnieć  ale czy będę w stanie wymazać z pamięci każdą z tych chwili które utrwaliły się z niesamowitą siłą w mojej pamięci ?   emptej

emptej dodano: 20 lipca 2011

czas zapomnieć, ale czy będę w stanie wymazać z pamięci każdą z tych chwili które utrwaliły się z niesamowitą siłą w mojej pamięci ? / emptej

niepewnie położył swoją dłoń na mojej spoczywającej na stygnącym chodniku. nachylił się do mojego ucha cicho szepcząc moje imię.   bądź ze mną szczera. nienawidzisz mnie  prawda? za to co zrobiłem?   pytał pobierając co chwila do płuc urywane hausty powietrza. podniosłam wzrok zagryzając dolną wargę. zauważyłam jak w  Jego oczach igra cholerna mieszanka wszelkich uczuć   począwszy od nadziei  przez żal  aż po odrazę do samego siebie.   jesteś kretynem.   wydusiłam i poczekałam na Jego reakcję. spuścił głowę  schował twarz w dłoniach. odnalazłam Jego podbródek palcami następnie unosząc Go jako niemą prośbą o spojrzenie na mnie.   kretynem  któremu oddałam serce.   dokończyłam wsuwając się w Jego ramiona ze świadomością  że będzie już mój  na zawsze.

definicjamiloscii dodano: 20 lipca 2011

niepewnie położył swoją dłoń na mojej spoczywającej na stygnącym chodniku. nachylił się do mojego ucha cicho szepcząc moje imię. - bądź ze mną szczera. nienawidzisz mnie, prawda? za to co zrobiłem? - pytał pobierając co chwila do płuc urywane hausty powietrza. podniosłam wzrok zagryzając dolną wargę. zauważyłam jak w Jego oczach igra cholerna mieszanka wszelkich uczuć - począwszy od nadziei, przez żal, aż po odrazę do samego siebie. - jesteś kretynem. - wydusiłam i poczekałam na Jego reakcję. spuścił głowę, schował twarz w dłoniach. odnalazłam Jego podbródek palcami następnie unosząc Go jako niemą prośbą o spojrzenie na mnie. - kretynem, któremu oddałam serce. - dokończyłam wsuwając się w Jego ramiona ze świadomością, że będzie już mój, na zawsze.

kiedy muskał wargami mój policzek szepcząc  że najchętniej nigdy nie odstępowałby mnie na krok   mogłam śmiało powiedzieć  że odnalazłam niebo. wyszukałam je tutaj  przy Nim. najcudowniejsze miejsce  jakie mogłam sobie wymarzyć.

definicjamiloscii dodano: 20 lipca 2011

kiedy muskał wargami mój policzek szepcząc, że najchętniej nigdy nie odstępowałby mnie na krok - mogłam śmiało powiedzieć, że odnalazłam niebo. wyszukałam je tutaj, przy Nim. najcudowniejsze miejsce, jakie mogłam sobie wymarzyć.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć